• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

Kryzys zasad

Poniedziałek, 10 listopada 2014 (13:17)

Nie ma wątpliwości, że Adam Hofman, Adam Rogacki i Mariusz Antoni Kamiński, posłowie Prawa i Sprawiedliwości, postąpili źle politycznie i zawiedli zaufanie społeczeństwa. Chodzi oczywiście o nieścisłości dotyczące rozliczenia ich służbowej podróży do Madrytu. Tym samym dali pretekst opozycji do podjęcia publicznej krytyki ich rodzimej partii na tydzień przed wyborami samorządowymi.

W takich sytuacjach jak ta wychodzi brak sprawdzonego systemu rozliczania parlamentarzystów z tego na co i jak wydają przydzielone im pieniądze. Polscy politycy niestety mają zasadę lekkiego podejścia do finansów – 100 tys. w prawo czy lewo nie ma znaczenia, bo to nie są ich pieniądze. Z kolei społeczeństwo nie rozlicza polityków, bowiem obywatele zrzekli się tego prawa na rzecz innych polityków czy mediów. Zapomnieli, ze sami mogą domagać się jawności wydatków tych, których działalność finansują przez płacenie podatków.

Politycy chętnie sięgają po pieniądze publiczne na prowadzenie biura czy działalność publiczną, ale później już niezbyt chętnie rozliczają się z ich wydatkowania. Nie widziałem jeszcze posła, który dobrowolnie umieściłby na stronie internetowej rozliczenie wydatków swojego biura. O tych kosztach możemy się dowiedzieć jedynie z doniesień medialnych lub z informacji podanych przez marszałka Sejmu. Brakuje natomiast zwykłej ludzkiej uczciwości oraz czystości zasad.

Odkąd wyszła na jaw afera z wspomnianymi wcześniej posłami, politycy chętnie krytykują ich postępowanie. Nie jest jednak sztuką punktować polityka innej opcji, że czegoś nie zrobił, ale wielkość polega na tym, żeby samemu być w porządku. O tyle w tej sytuacji PiS pokazał klasę, że kierownictwo partii wyraźnie zaznacza, że posłowie popełniali wykroczenie i zostaną za to ukarani. Tymczasem chociażby minister Nowak nadal dumnie siedzi w fotelu poselskim mimo głośnej afery zegarkowej i zapowiadanego ustąpienia z funkcji.

To wszystko pokazuje, że trzeba jak najszybciej usprawnić system zarządzania finansami publicznymi. Niepokojące jest również podejście klasy politycznej do zasad przyzwoitości. Dopóki nie powstanie element kontrolny, który będzie wyciągał konsekwencje z niewłaściwego dysponowania przyznanymi środkami, posłowie będą czuli się bezkarnie.

Andrzej Maciejewski