Decydenci tłumów się przestraszą
Sobota, 29 września 2012 (17:56)Ryszard Bona, od lat mieszkający w Belgii:
Marsz w obronie wolnych mediów jest wyrażeniem naszego sprzeciwu wobec tego, co dzieje się w Polsce. Jesteśmy zaniepokojeni i wyraźnie sprzeciwiamy się jawnemu łamaniu praw człowieka, ograniczaniu wolności słowa, które wprowadzają rządzący w naszym kraju. Nikt się nie spodziewał, że po 1989 r. w Polsce kiedyś to powróci. Żądamy, by ludzie mogli mówić, co chcą, łącznie z krytyką rządzących bez ograniczania ich myśli.
Mimo iż mieszkam w odległej Belgii, widzę problemy, z jakimi boryka się moja Ojczyzna i społeczeństwo. Aby nasze działania przyniosły efekty, musi być nas jak najwięcej, dlatego staramy się zaktywizować także nasze środowisko w Belgii, by do Warszawy przyjechało jak najwięcej osób.
Trzeba, byśmy zapraszali i zabrali swoich znajomych, sąsiadów, by były nas setki tysięcy w tym i każdym kolejnym marszu. Decydenci tłumów się przestraszą, bo niczego innego już się nie boją.
Not. IK