• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Cuda w Sokółce trwają

Sobota, 29 września 2012 (06:30)

Eucharystia odprawiona w niedzielę o godz. 12.00 w parafii św. Antoniego w Sokółce będzie centralną częścią uroczystości związanych z pierwszą rocznicą przeniesienia Najświętszego Sakramentu wraz z Cząstką Ciała Pańskiego do kaplicy Wieczystej Adoracji, której patronuje Matka Boża Różańcowa. Przybędą także osoby, które po modlitwie w obliczu niezwykle przemienionej Hostii dostąpiły łaski uzdrowienia. Swój udział zgłosiło tysiące osób.

W sokólskiej kolegiacie św. Antoniego w specjalnej księdze przybywa wpisów, które są wyrazem wdzięczności za otrzymane łaski - wewnętrzne przemiany i nawrócenia.

- Z liczby telefonów, wizyt osób, które zgłaszają się do nas z informacjami, dokumentacją lekarską, spisanymi świadectwami świadczącymi o tym, iż po modlitwie w obliczu Hostii doznały łaski uzdrowienia, czy fizycznego, czy duchowego, wiemy, że cudownych uzdrowień jest coraz więcej - mówi ks. Stanisław Gniedziejko, proboszcz parafii św. Antoniego.

- Wczoraj otrzymaliśmy spisane świadectwo mężczyzny, mieszkańca miasta Kęty, który po 38 latach życia z dala od Boga doznał łaski nawrócenia - informuje kustosz sanktuarium.

Niedzielna Msza św. będzie sprawowana pod przewodnictwem ks. abp. Edwarda Ozorowskiego, metropolity białostockiego. Organizatorzy uroczystości zapowiadają, że w Eucharystii będą uczestniczyć tysiące wiernych z terenu archidiecezji białostockiej, całej Polski i z zagranicy.

- Spodziewamy się, że przyjedzie do nas znacznie więcej pielgrzymów niż przed rokiem -powiedział w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. Stanisław Gniedziejko.

Niezwykłe zdarzenie eucharystyczne w Sokółce miało miejsce na początku 2009 roku w kościele pw. św. Antoniego Padewskiego. Podczas udzielania Komunii św. jeden z księży upuścił konsekrowaną Hostię. Umieszczono ją w naczyniu liturgicznym zwanym vasculum wypełnionym wodą.

- Uczyniono to, aby komunikant rozpuścił się w wodzie, gdyż wierzymy, że rozpuszczony Chleb eucharystyczny nie jest już Ciałem Chrystusa - tłumaczy ks. Andrzej Dębski z białostockiej kurii.

Po kilku dniach ktoś zajrzał do vasculum i zobaczył, że woda w nim jest barwy czerwonej, a komunikant całkowicie się nie rozpuścił, zaś w jego centrum znajduje się jakby czerwona plamka. Zachowany fragment kapłani wyłożyli na kawałek płótna zwanego korporałem, aby wysechł. Czerwony fragment Hostii po wyschnięciu nie zniknął, co skłoniło księży do poddania go badaniom.

Przeprowadziło je dwoje niezależnych specjalistów z dziedziny patomorfologii - profesorowie białostockiego uniwersytetu medycznego. Oboje stwierdzili, że substancja z centrum Hostii jest fragmentem mięśnia ludzkiego serca.

Adam Białous