USA: Kończy się czas na dyplomację
Wtorek, 25 września 2012 (20:39)Na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ prezydent USA Barack Obama ostrzegł Iran przed dalszym „nuklearnym wyścigiem zbrojeń”, który może być wywołany przez władze w Teheranie.
Przemawiając, Barack Obama wypomniał muzułmańskim demonstrantom, że jeśli protestują przeciw obrażaniu swojej religii, powinni także zabrać głos przeciwko dyskryminacji oraz prześladowaniu chrześcijan i Żydów w niektórych krajach islamu.
Prezydent powtórzył również znane stanowisko USA dotyczące napięć w stosunkach z Iranem, kryzysu w Syrii i konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Zarzucił władzom w Teheranie, że wspierają dyktatury i organizacje terrorystyczne.
Obama zauważył, że naród irański ma bogatą i długą historię i że wielu Irańczyków chce pokojowego współistnienia z sąsiadami w regionie.
– Jednak rząd Iranu nie tylko ogranicza prawa swoich obywateli, ale również wspiera dyktaturę w Damaszku i organizacje terrorystyczne – mówił podczas przemówienia prezydent USA. Obama zarzucił Iranowi, że do tej pory zmarnował wszystkie szanse udowodnienia, że jego program nuklearny ma pokojowy charakter.
– Ameryka pragnie rozwiązać rozbieżności z Iranem poprzez dyplomację, ale czas na to nie jest nieograniczony – powiedział.
Dodał, że Iran uzbrojony w broń atomową „może wywołać nuklearny wyścig zbrojeń” na Bliskim Wschodzie, i podkreślił, że „nuklearny Iran nie jest wyzwaniem, z którym można sobie poradzić przez politykę powstrzymywania (ang. containment)”.
– Stany Zjednoczone zrobią, co będzie konieczne, by Iran nie wszedł w posiadanie broni jądrowej – ostrzegł prezydent USA.
Obama ponownie oświadczył, że „reżim Baszara al-Asada w Syrii musi się skończyć”, ale nie przedstawił nowych inicjatyw, które miałyby przybliżyć osiągnięcie tego celu.
Potwierdził też poparcie USA dla rozwiązania konfliktu bliskowschodniego przez powstanie niepodległego państwa palestyńskiego i zagwarantowanie przez to państwo bezpieczeństwa Izraelowi.
MM