Złe dobrego początki Gortata
Niedziela, 9 listopada 2014 (22:02)Mecz z Indiana Pacers Marcin Gortat rozpoczął źle, ale z czasem złapał wysoki rytm gry, a jego drużyna, Washington Wizards, wygrała na wyjeździe 97:90, odnosząc piąte zwycięstwo w sezonie.
W środę obie te drużyny spotkały się po raz pierwszy w obecnym sezonie, wtedy też lepsi okazali się Wizards, wygrywając 96:94. Kolejnego pojedynku Gortat i spółka mogli jednak się obawiać, bo od 2007 roku, w sezonie regularnym, na parkiecie w Indianie kompletnie sobie nie radzili, przegrywając 11 kolejnych meczów.
Każda passa kiedyś jednak się kończy, ta dobiegła końca teraz. Wizards od początku narzucili swoje warunki i grali bardzo dobrze, czego nie można było powiedzieć od Gortacie. Łodzianin bardzo szybko złapał dwa faule, potem za nerwowo zareagował na jedną z sędziowskich decyzji, za co otrzymał przewinienie techniczne i trener posadził go na ławce. Szcześliwie dla Polaka jego koledzy radzili sobie wybornie, byli bardzo skuteczni (w pierwszej połowie trafili przeszło połowę rzutów z gry), w efekcie z minuty na minutę powiększali przewagę. W pewnym momencie sięgnęła ona nawet 22 punktów (38:16), a do przerwy skończyło się na 19. Ale na tym emocje się nie zakończyły, bo Pacers wzięli się do pracy. Gdy na początku czwartej kwarty zmniejszyli stratę do trzech ledwie punktów (79:76) Gortat wrócił na boisko w roli „strażaka” i wywiązał się z niej znakomicie. Zaczął seryjnie zdobywać punkty, zanotował kilka ważnych zbiórek, uspokakając sytuację na boisku. Osatecznie stołeczna drużyna wygrała, a Polak dopisał do swego konta 12 punktów i siedem zbiórek. Tym razem najskuteczniejsi wśród Wizards byli John Wall (18 pkt) oraz Nene 17 (z czego aż 15 w niesamowitej w swoim wykonaniu pierwszej kwarcie).
Drużyna Gortata w siedmiu do tej pory rozegranych meczach odniosła pięć zwycięstw i ex aequo z Chicago Bulls zajmują drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. Na pierwszym plasują się Toronto Raptors (5-1). Kolejny mecz Gortata czeka w środę w Waszyngtonie z Detroit Pistons.
Piotr Skrobisz