Wielka Brytania zapłaci, ale później
Piątek, 7 listopada 2014 (20:50)Wielka Brytania i Unia Europejska osiągnęły kompromis w sprawie zapłaty przez Brytyjczyków dodatkowej składki. Londyn będzie mógł ją zapłacić w dwóch ratach w 2015 roku. Ugoda satysfakcjonuje Brytyjczyków, gdyż płatność nastąpi już po majowych wyborach parlamentarnych na Wyspach.
W Brukseli ministrowie finansów państw UE podejmowali kwestię dodatkowych płatności, jakich Komisja Europejska zażądała od niektórych państw wspólnoty. Zaległe opłaty wynikały z corocznego dostosowania składek do PKB.
Według powziętego kompromisu Londyn ominie konieczność wpłacenia do unijnej kasy pieniędzy do 1 grudnia tego roku. Całą zaległą sumę mogą wpłacić w dwóch ratach w przyszłym roku – w lipcu i wrześniu. Przesunięcie terminu płatności z 1 grudnia na przyszły rok będzie dotyczyło wszystkich państw członkowskich, objętych dodatkowymi opłatami. Zdecydowano również o uchyleniu płatności odsetkowych.
Po negocjacjach brytyjski kanclerz skarbu George Osborne poinformował, że Wielka Brytania uzyskała potężny rabat. Londyn ma zapłacić ok. 850 mln funtów zamiast żądanych początkowo przez Komisję Europejską 1,7 mld funtów. Jego twierdzenia zostały natychmiast zakwestionowane przez innych ministrów finansów. Zaległe kwoty pozostały na niezmienionym poziomie. Brytyjczycy zapłacą więc żądaną od nich kwotę.
Komisja Europejska pracuje nad zmianami w prawie unijnym odnośnie do dodatkowych płatności. Komisja ma zaproponować „obiektywny parametr”. Polegał on będzie na zastosowaniu wyjątkowych reguł w sytuacjach, gdy któryś z krajów miałby zapłacić wyjątkowo dużą dopłatę. Zmiany te będą dotyczyły wszystkich państw członkowskich.
Jednocześnie podjęto decyzję, aby państwa, które miałby otrzymać zwrot, nie dostały pieniędzy od razu, lecz w przyszłym roku. Na pieniądze poczekają m.in. Francuzi (aż 1 mld euro), Niemcy (779 mln) czy Polacy (316 mln).
Pod koniec października Komisja Europejska zażądała od Wielkiej Brytanii wpłacenia do unijnej kasy dodatkowych pieniędzy z racji zaległych płatności. Zaległości te wynikały z nowego sposobu obliczania PKB, a tym samym okazało się, że gospodarka Wielkiej Brytanii uzyskuje lepsze rezultaty. Wpłaceniu dodatkowych pieniędzy stanowczo sprzeciwiał się David Cameron.
RS