• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Belgowie przeciwko rządowym oszczędnościom

Piątek, 7 listopada 2014 (18:48)

Belgowie sprzeciwiają się m.in. pomysłom podniesienia wieku emerytalnego do 67. roku życia. Są to największe od 1996 r. protesty Belgów przeciw oszczędnościom.

Według rządowego projektu gabinetu premiera Charlesa Michela od 2030 r. Belgów czeka podniesienie wieku emerytalnego z 65 do 67 lat. Ze sprzeciwem spotkała się również propozycja, aby pozbawić indeksowania  płace i świadczenia społeczne. Doprowadzi to do wzrostu kosztów utrzymania. Rząd chce również obniżenia dodatków na dziecko. Wzrosnąć mają opłaty za edukację i opiekę nad dziećmi. Belgów czeka także podniesienie cen energii i transportu publicznego.

Do stolicy Belgii przyjechali demonstranci z całego kraju. Według organizatorów, było ich 120 tys., lecz policja mówi o 100 tys. W celu zachęcenia do udziału w proteście belgijskie koleje sprzedały ponad 80 tys. biletów po niższych cenach.

Początkowo demonstracja przebiegała spokojnie. Przez 2 godziny demonstranci manifestowali swoje niezadowolenie na głównych ulicach w centrum Brukseli. Następnie spokojna demonstracja zamieniła się w starcia z policją. Służby porządkowe musiały użyć gazu i armatek wodnych. Jak podaje Czerwony Krzyż, lekarze interweniowali ponad 30 razy. Hospitalizowanych zostało ponad 20 osób, zarówno policjantów, jak i demonstrantów.

Demonstracja została zorganizowana przez centrale związkowe CSC, FGTB, oraz CGSLB. Protesty mają potrwać do 15 grudnia.

Związkowcy zostali zaproszeni przez rząd do podjęcia rozmów. Na zaproszenie odpowiedzieli pozytywnie.

Charles Michel jest premierem Belgii od 11 października 2014 r. Rząd tłumaczy, że cięcia wydatków w budżecie są konieczne do utrzymania deficytu budżetowego w ramach ograniczeń Unii Europejskiej. Łagodniejsza polityka podatkowa ma poprawić konkurencyjność belgijskich firm na świecie.

 

Rafał Stefaniuk