Ideał sięgnął bruku
Czwartek, 6 listopada 2014 (19:46)Dla założycieli Unii Europejskiej obrona życia była nadrzędną wartością, niestety ich następcy stopniowo zatracali ten aspekt działania na rzecz wspierania przemysłu aborcyjnego. Wskazują na to cele milenijne europejskiej Wspólnoty.
Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) przyjęła opinię na temat nowych Milenijnych Celów Rozwojowych ONZ po 2015 roku dla Komisji Rozwoju (DEVE).
– Niestety, prace w komisji zostały zdominowane przez kwestie ideologiczne, odsuwając na boczny tor realne problemy kobiet w krajach rozwijających się. W milenijnych celach rozwoju nie znalazło się miejsce dla wspierania dzietności, rodzicielstwa i macierzyństwa – zauważa Jadwiga Wiśniewska, poseł do Parlamentu Europejskiego.
Europoseł PiS zaznacza, że choć wiele przyjętych poprawek odnosi się do istotnych problemów kobiet, takich jak przemoc, brak dostępu do edukacji czy różnice ekonomiczne, to obrady komisji zdominowały kwestie związane z tzw. prawami seksualnymi i reprodukcyjnymi. To mgliste pojęcie kryje w sobie także dostęp do aborcji, co znalazło odzwierciedlenie w przyjętym dokumencie.
– Aż dwie z dziesięciu tzw. poprawek kompromisowych wzywają bezpośrednio do zapewnienia dostępu do aborcji. Poza tym aż sześć innych poprawek zawiera podobne wezwania, zaś kolejne cztery wzywają do praw seksualnych i reprodukcyjnych – wylicza Jadwiga Wiśniewska.
Jak dodaje, złożone przez nią poprawki są wyrazem najwyższej troski o dobro i pozycję kobiet, a także wyrazem uznania ich szczególnej roli społecznej, jaką jest bycie matką. Niestety, żadna z nich nie przeszła.
– Przyjmując tę opinię, komisja FEMM pokazała, jaka jest dziś główna oś zainteresowania UE w zakresie problemów kobiet. Wobec postulatu upowszechniania dostępu do aborcji inne sprawy schodzą na dalszy plan. Zdumiewa to tym bardziej, gdy przypomnimy sobie, że UE zakładali kandydaci na ołtarze, dla których ochrona życia była prawdziwą wartością – zaznacza Jadwiga Wiśniewska.
Dokument był popierany przez niemal całą delegację Europejskiej Partii Ludowej z Agnieszką Kozłowską-Rajewicz na czele. – To pokazuje, że z chrześcijańskiego niegdyś charakteru tego ugrupowania nie zostało już właściwie nic – podsumowuje Jadwiga Wiśniewska.
MPA