Walczył, aby ludzie kochali Boga
Środa, 5 listopada 2014 (21:47)- Nigdy nie walczył z ludźmi, ale o ludzi, aby kochali Pana Boga. Najważniejszą cechą Jego osobowości była świętość, uczciwość wobec Boga i ludzi, której mu nigdy nie brakowało – tak żegnał dzisiaj w katedrze legnickiej ks. infułata Władysława Bochnaka ordynariusz diecezji świdnickiej ks. bp Ignacy Dec.
Ksiądz Biskup zauważył, że dziękujemy Panu Bogu za to iż w okresie powojennym dał nam na Dolnym Śląsku tak oddanego Kościołowi kapłana, którego trwałe ślady działalności spotykamy niemalże na każdym kroku. Odwołując się do jego 32-letniej posługi w archidiecezji wrocławskiej i 22 lat pracy w diecezji legnickiej, pasterz Kościoła świdnickiego podkreślił, że ksiądz infułat był bardzo oddanym, cenionym wychowawcą alumnów i młodych kapłanów, wiernym przyjacielem księży.
Nic więc dziwnego, że żegnało go kilkuset kapłanów z Polski i z zagranicy, a także licznie zgromadzone siostry zakonne. W ostatniej drodze do Domu Ojca towarzyszyli mu również przedstawiciele Rodziny Radia Maryja z całej diecezji legnickiej, parafianie z rodzinnego Gronia koło Nowego Targu i z legnickiej wspólnoty katedralnej, którą kierował od roku 1988.
W homilii ordynariusz legnicki ks. bp Zbigniew Kiernikowski wskazał, że ks. infułat Bochnak otrzymywał od swoich przełożonych polecenia szukania rozwiązania trudnych dla Kościoła i diecezji spraw. I zawsze okazywał się skutecznym negocjatorem. – Był wielkim „architektem” diecezji legnickiej, powszechnie szanowanym człowiekiem i kapłanem, zabiegał o to, by na zawsze przebywać w Domu Pana, stale radować się Jego świątynią. Żegnamy księdza infułata jako sługę Bożych tajemnic i pracownika Winnicy Pańskiej naszego legnickiego Kościoła. I dlatego też będzie pochowany w katedralnej krypcie. Niech spoczywa w niej jako wierny, zasłużony sługa i prekursor diecezji legnickiej – zakończył homilię ks. bp Kiernikowski.
W rozmowie z NaszymDziennikiem.pl ks. prałat Andrzej Raszpla, przed laty jeden z najbliższych współpracowników śp. ks. infułata Władysława Bochnaka przypomniał, że przed laty razem prowadzili remont budynku Domu Oficera (kiedyś przebywali w nim stacjonujący w Legnicy sowieccy wojskowi) z przeznaczeniem na siedzibę Legnickiej Kurii Biskupiej i Wyższego Seminarium Duchownego.
– Dzięki temu, czego się nauczyłem przy boku księdza infułata, a przede wszystkim sposobu rozmowy z ludźmi, załatwiania różnych problemów, negocjacji, udało mi się potem wybudować na wałbrzyskim osiedlu Podzamcze sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Mimo, że w 2004 r. weszliśmy w struktury diecezji świdnickiej, to ksiądz infułat cały czas obdarzał mnie wielką życzliwością i pomocą – podkreślił ks. Raszpla.
Ks. prałat Marian Kopko, kustosz sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie księdza infułata spotkał w 1975 roku. Był on wtedy dyrektorem gospodarczym wrocławskiego Seminarium Duchownego i opiekunem kursu ks. Kopki.
– Już wtedy ujął mnie swoim kapłaństwem, serdecznym podejściem do każdego alumna. A po latach nasze drogi zeszły się ponownie, kiedy rozpocząłem budowę nowego kościoła w Polkowicach. Kiedy miałem jakiekolwiek problemy z realizacją tej inwestycji, to mogłem zawsze liczyć na podpowiedzi z jego strony, które później okazywały się bardzo trafne. Ale najpiękniejsza z nich nie wiązała się ze sprawami budowlanymi, ale z pomysłem powołania w Polkowicach Bractwa Świętego Józefa. To były cudowne, niezapomniane chwile. To Bractwo do dzisiaj istnieje. Od samego początku był orędownikiem Radia Maryja, Telewizji Trwam, „Naszego Dziennika”, Wyższej Szkoły Kultury Medialnej i Społecznej i w tym nas utwierdzał – wspomina ks. prałat Kopko.
Ks. infułat Władysław Bochnak był m.in. : wychowawcą alumnów Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego, Dyrektorem Dzieł Charytatywnych archidiecezji wrocławskiej, wikariuszem generalnym dwóch biskupów legnickich, wieloletnim proboszczem parafii katedralnej, prepozytem Kapituły Legnickiej, kapelanem Wojska Polskiego, Policji i Straży Pożarnej, Honorowym Obywatelem Legnicy.
Jako pierwszy proboszcz katedry przygotował tę świątynię najpierw do tej szczególnej roli najważniejszego kościoła diecezjalnego, a potem ofiarnie dbał o jej stan i piękno, przeprowadzając liczne remonty i inwestycje. Szczególną radością księdza infułata była wizyta w katedrze Ojca Świętego Jana Pawła II na początku czerwca 1997 r. podczas jego wizyty apostolskiej w Legnicy, w której przygotowaniu miał swój ogromny udział.
Naznaczony krzyżem cierpienia w ostatnich miesiącach odszedł do domu Ojca 1 listopada br, w dzień Wszystkich Świętych, a równocześnie w pierwszą sobotę miesiąca, związaną z objawieniami fatimskimi, które gorąco propagował.
Marek Zygmunt