Brak wsparcia dla gospodarki
Środa, 5 listopada 2014 (21:18)Stopy procentowe w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie, gdyż w większości pozostałych krajów są na zerowym czy nawet ujemnym poziomie. Tak jest między innymi w strefie euro czy Szwajcarii, a tymczasem u nas od miesiąca plasują się na poziomie 2 proc. w skali rocznej. Dlatego spekulantom oraz inwestorom walutowym nadal opłaca się pożyczać pieniądze w naszym kraju, ponieważ wychodzą na tym wyjątkowo dobrze.
Narodowy Bank Polski poinformował dzisiaj, że Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Ta decyzja nie przyczyni się jednak do ożywienia naszej gospodarki, która ostatnimi czasy wyraźnie spowalnia. Wcześniejsza obniżka stóp również niewiele pomogła w ratowaniu sytuacji, ponieważ jej wprowadzenie było spóźnione co najmniej o rok. RPP popełniła także istotny błąd w ocenie sytuacji gospodarczej Polski, kiedy zakładała prawie 2,5-procentową inflację, po czym okazało się, że mamy deflację w tym roku.
To są poważne pomyłki, jednak nie wpłyną one na stan polskiej gospodarki, gdyż przyczyny jej spowolnienia są zupełnie inne. Wśród czynników determinujących taki stan należy wymienić pustki w portfelach naszych konsumentów, bardzo wysokie bezrobocie oraz słabnącą koniunkturę w Niemczech, która powoduje zmniejszenie zamówień na elementy, podzespoły czy półprodukty zamawiane przez firmy niemieckie w Polsce bądź produkowane u nas. Wszystko to powoduje, że nadal będziemy się zadłużać.
Przypomnijmy, że potrzeby pożyczkowe Polski na przyszły rok to 155 mld zł brutto. Płacimy dobre pieniądze naszym wierzycielom i widać, że RPP niestety bierze pod uwagę interesy zagranicznych inwestorów, natomiast w mniejszym stopniu przejmuje się słabnącą koniunkturą gospodarczą państwa polskiego. Moim zdaniem, RPP powinna w przyszłości dążyć do stopniowego obniżania stóp procentowych, aby nasza gospodarka mogła powoli ruszyć do przodu.
Janusz Szewczak