• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Nie uchyli się od badań

Środa, 5 listopada 2014 (16:25)

Czesław Kiszczak ma być doprowadzony przez policję na badania lekarskie, które mają wykazać, czy może on brać udział w procesie odwoławczym w sprawie wprowadzenia stanu wojennego – postanowił Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Decyzja podjęta 3 listopada jest już do wykonania; obrona może złożyć na nią zażalenie, ale nie wstrzymuje to jej wykonania – poinformowała rzecznik SA sędzia Barbara Trębska.

Dodała, że na mocy decyzji sądu Kiszczak ma być przewieziony karetką z obsługą lekarską i urządzeniami ratującymi życie do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Doprowadzenie oskarżonego, po jego uprzednim zatrzymaniu, zostało zlecone właściwej dla miejsca zamieszkania Kiszczaka jednostce policji.

Trębska ma nadzieję, że do badań dojdzie jeszcze w listopadzie. Wyjaśniła, że trzeba będzie zgrać doprowadzenie oskarżonego z zebraniem na dany dzień wszystkich wyznaczonych 11 biegłych różnych specjalności.

W lipcu br. SA na wniosek IPN zlecił ponowne badania lekarskie Kiszczaka. Wcześniej, w 2013 r., SA zawiesił rozpatrzenie apelacji Kiszczaka z uwagi na zły stan zdrowia. W 2012 r. Kiszczak – w stanie wojennym szef MSW – został skazany przez sąd I instancji na 2 lata więzienia w zawieszeniu za udział w grupie przestępczej przygotowującej stan wojenny.

IPN domagał się ponownego przebadania Kiszczaka m.in. po tym, jak prasa pokazała, że uczestniczył on w uroczystościach pogrzebowych Wojciecha Jaruzelskiego.

W październiku br. Kiszczak odmówił stawienia się na badania; twierdził, że zdrowie nie pozwala mu pojechać do Gdańska.

MM, PAP