• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Kościół nie odrzuca człowieka

Wtorek, 4 listopada 2014 (13:25)

Eric Hess, były homoseksualny aktywista, powrócił na łono Kościoła katolickiego dzięki ojcowskiej trosce ks. kard. Raymonda Burke, prefekta Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej.

Hess podzielił się świadectwem swojego życia na łamach magazynu „Celebrate Life”. Wyznał, że u podstaw jego problemów z seksualnością tkwi zła relacja z ojcem, który był alkoholikiem i stosował przemoc wobec rodziny. Dlatego w dorosłych mężczyznach szukał ojcowskiego oparcia i kiedy wydawało mu się, że je znalazł w swoim nauczycielu, ten skorzystał z jego słabości i go uwiódł – informuje portal Life Site News.

Przez jakiś czas próbował łączyć wiarę z homoseksualnym sposobem życia. Jednak po czterech latach poddał się, „spakował wszystkie swoje krzyże i Biblie” – jak napisał w „Celebrate Life” – i zostawił je przed biurem ks. bp. La Crosse w Wisconsin. Do paczki dołączył list, w którym wyrzekał się wiary katolickiej. Tutaj połączyły się losy Erica Hessa i ks. kard. Raymonda Burke.

Ówczesny ks. bp Burke odpowiedział, że szanuje tę decyzję, jednak modli się o powrót mężczyzny do Kościoła. Hess, wtedy jeszcze jako homoseksualny aktywista, był oburzony zachowaniem hierarchy, które w jego mniemaniu było aroganckie. Oskarżył biskupa o prześladowanie i zażądał, by więcej do niego nie pisał. Ks. bp Berke napisał jednak do niego jeszcze jeden raz – zapewnił, że już do niego nie będzie pisał i obiecał, że przyjmie go z otwartymi ramionami, jeśli zmieni swoje podejście do wiary.

Po trzech latach Hess nawrócił się – rozstał się ze swoim partnerem i powrócił na łono Kościoła. Jak wspomina, został wspaniale przyjęty w swojej parafii. Proboszcz pomógł mu się pojednać z Panem Bogiem przez sakrament pokuty i rozpocząć nowe życie. Również ks. bp Burke otwarcie go przyjął, a także przekazał mu paczkę z jego „krzyżami i Bibliami”, którą przed laty zostawił pod jego biurem.

Powrót na ścieżkę wiary nie oznaczał dla Hessa zakończenia jego problemów z seksualnością. Wspomina, że kilku księży apostatów próbowało go przekonać do wznowienia homoseksualnej aktywności. Wtedy znów pomógł mu ks. bp Burke – to dzięki niemu udało się Hessowi przezwyciężyć pokusy. „Chociaż odrzucił mnie mój biologiczny ojciec, ks. abp Burke stał się moim ojcem duchowym, w pełen miłości sposób reprezentując naszego Ojca w niebie” – kończy swoje świadectwo Hess.

MPA