• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Nie zapominajmy o bezpieczeństwie na Bałtyku

Wtorek, 4 listopada 2014 (09:58)

Przed Ministerstwem Obrony Narodowej ciągle stoi problem uszczelnienia przestrzeni powietrznej. Jak wiadomo, trzeba kupić rakiety średniego i dalekiego zasięgu dla naszych Sił Zbrojnych. Trwają dysputy, a czas ucieka. Tymczasem od dawna było wiadome, że musimy zmodernizować obronę przeciwlotniczą. Nie zrobiono nic i nadal tracimy cenny czas.

W fatalnym stanie znalazła się Marynarka Wojenna i niewiele się robi, aby ten stan poprawić. Zamiast tego mamy pogląd, że w zasadzie Marynarka Wojenna jest Polsce niepotrzebna, że wystarczy, iż będzie istnieć obrona Wybrzeża. Ostatnie doniesienia mówiące o tym, że marynarka wojenna Szwecji szukała intensywnie na Bałtyku okrętów podwodnych wiadomego państwa, wskazują, że przy pomocy obrony Wybrzeża nie można kontrolować przestrzeni morskiej.

Bałtyk jest dla nas ważny z kilku powodów. Po pierwsze – miejmy nadzieję, że zostanie uruchomiony gazoport i wtedy dostawy gazu będą wędrować do Polski także drogą morską, statkami gazowcami, które mają być rozładowane w gazoporcie. A więc bezpieczeństwo morskich linii transportu gazu z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa ma podstawowe znaczenie.

Dalej, w Bałtyku leży rura Nord Stream, przez którą Rosja tłoczy gaz do Niemiec. Z tego powodu również Rosjanie będą starali się kontrolować Bałtyk, aby tej rurze nic nie zagroziło. A to oznacza obecność dużych sił morskich rosyjskich operujących na Bałtyku.

Do tego mamy jeszcze rosyjski garnizon w Kaliningradzie, który może być punktem oparcia agresji sił lądowych na Polskę. Biorąc pod uwagę geopolityczne położenie tego rejonu, ewentualne zaopatrzenie sił atakujących nasz kraj musi odbywać się drogą morską. Powstaje pytanie: gdyby Rosja zaczęła gwałtownie wzmacniać garnizon w Kaliningradzie, czy wówczas polska Marynarka Wojenna byłaby w stanie temu zapobiec?
 
Cieszy mnie, że rząd polski deklaruje wzmocnienie bezpieczeństwa od wschodniej strony. MON zabiega też w NATO, aby wzmocnić wschodnią flankę Sojuszu od państw nadbałtyckich poprzez Polskę do Rumunii. To są sprawy słuszne i potrzebne, ale jednocześnie są to zaniedbania, które muszą nas niepokoić.

Prof. Romuald Szeremietiew