Wyborcy opowiedzą się za życiem?
Poniedziałek, 3 listopada 2014 (22:05)Już jutro Amerykanie zadecydują, kto będzie tworzył Kongres Stanów Zjednoczonych. Kampania wyborcza trwa, a eksperci głównie rozpatrują wybory w kontekście współpracy przyszłych kongresmanów z prezydentem Barackiem Obamą. Jednakże w opinii organizacji pro-life w Stanach Zjednoczonych, zbliżające się wybory są ważną walką o życie.
Organizacje pro-life zwracają uwagę, że dwie główne partie Stanów Zjednoczonych różnią się nie tylko w kwestiach gospodarczych czy politycznych. Ich różnice należy rozpatrywać w pierwszej kolejności w kwestii podejścia do życia i jego ochrony. Tak więc zbliżające się wybory będą starciem proaborcyjnych Demokratów z będącymi pro-life Republikanami.
Według badań sondażowych, tylko 8 proc. Amerykanów popiera dostępność aborcji bez jakichkolwiek ograniczeń. Jednakże zdecydowana większość Demokratów opowiada się za całkowitą liberalizacją prawa aborcyjnego. Trudno mówić więc o tym, aby partia Baracka Obamy odzwierciedlała poglądy społeczeństwa.
Amerykanie powoli budzą się do walki o prawo do życia dla każdego człowieka. Organizacje pro-life zachęcają do głosowania tylko na tych kandydatów, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się zabijaniu nienarodzonych. Trzeba pamiętać, że przemysł aborcyjny w USA jest wysoce rozwinięty, toteż walka ta nie jest łatwa. Mimo to wyborcy dzięki organizacjom broniącym życia mają dostęp do informacji, jakie poglądy prezentują kandydaci.
Doświadczenie pokazuje, że takie działania nie są bezowocne. W kończącej się kadencji Kongresu spikerem Izby Reprezentantów (odpowiednik naszego marszałka Sejmu) został John Boehner - katolik i obrońca dzieci poczętych.
Rafał Stefaniuk