• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Wietnamska policja morduje chrześcijan

Niedziela, 2 listopada 2014 (11:51)

Po wielu miesiącach dochodzenia, presji opinii publicznej i szukania sprawiedliwości przez rodzinę reżim wietnamski został zmuszony do aresztowania oficera policji, który jest oskarżony o zamordowanie w więzieniu lidera wspólnoty chrześcijańskiej. Zgodnie z pierwotną wersją Hoang Van Ngai, który został zatrzymany w marcu ubiegłego roku z nieznanych powodów, miał popełnić samobójstwo.

Dziennik „Tien Phong” doniósł, że ruszyło ponowne śledztwo w tej sprawie. W czerwcu 2013 roku oficjalna wersja wydarzeń sporządzona przez policję wskazywała, że 38-letni chrześcijanin zabił się w wyniku „porażenia prądem”. Aktywiści na rzecz praw człowieka, członkowie rodziny i brat zmarłego, który został razem z nim zatrzymany i przebywając w sąsiedniej celi, słyszał jego krzyki podczas tortur, powszechnie odrzucili i potępili to kłamstwo.

Organizacja Christian Solidarity Worldwide (CSW), która na bieżąco pilotuje sprawę, ma nadzieję, że dojdzie do ponownego śledztwa. Zgodnie z oświadczeniem organizacji „błędy w prowadzeniu śledztwa w sprawie zgonu Ngai wzbudzają poważne wątpliwości co do zaangażowania rządu na rzecz ochrony praw człowieka w Wietnamie. Mamy nadzieję, że zatrzymanie tego oficera jest znakiem, iż władze szukają nowych poszlak w tej sprawie. Wzywamy władze, aby wykorzystały tę okazję do przeprowadzenia gruntownego i bezstronnego dochodzenia w sprawie śmierci Ngai i pociągnęły do odpowiedzialności tych, którzy są za nią odpowiedzialni”.

Nadużycia w aresztach policyjnych w Wietnamie są rutynowe i powszechne. W raporcie wydanym w zeszłym miesiącu przez Human Rights Watch, organizacja szczegółowo opisała dziesiątki przypadków stosowania przez wietnamską policję tortur.

W Wietnamie jest komunistyczny reżim totalitarny, a zatem urzędnicy państwowi uzbrojeni w komunistyczne prawo mają okazję do nadużywania siły i stosują przemoc w każdej sytuacji, zaczynając od „zwalczania elementów reakcyjnych zagrażających bezpieczeństwu wewnętrznemu państwa”. Tortury i katowanie więźniów politycznych są na porządku dziennym. Praktyki rażenia prądem, palenie twarzy i okaleczanie ciała są wypracowywane przez bezpiekę w ramach przestępczej działalności Komunistycznej Partii Chin i następnie „eksportowane” do „komunistycznych rajów”, jakimi są Laos, Wietnam czy Korea Północna. Tam się je dopracowuje.

To wstyd, że Wietnam jako państwo totalitarne posiada swoją ambasadę w Polsce, to wstyd, że Chiny i Korea Północna mają swoje oficjalne siedziby i biura w naszej Ojczyźnie, która przez długie dekady była pod okupacją sowieckiej dyktatury Moskwy. Jak widać, współczesne władze w Polsce nie widzą też żadnego problemu w prowadzeniu interesów z tymi totalitarnymi krajami. O chrześcijańskich więźniów sumienia, takich jak na przykład ks. Tadeusz Nguyễn Văn Lý, dotychczas żadna z władz III RP się nie upomniała.

Dr Tomasz M. Korczyński