Ocalmy chrześcijan z Iraku
Sobota, 1 listopada 2014 (17:26)Latem 2014 roku islamscy terroryści z ISIS opanowali Mosul i Równinę Niniwy, powodując masowy exodus chrześcijan z tych terenów. Wyznawcy Chrystusa uciekali, aby ratować swoje życie. Musieli w jednej chwili opuścić swoje domy, pozostawiając w nich wszystko, co posiadali.
120 tys. chrześcijan przybyło na tereny kurdyjskie na północy Iraku. Rząd iracki nie udziela żadnego wsparcia dla wysiedlonych, którym brakuje wszystkiego. Duszpasterze informują, że najpilniejszą potrzebą jest znalezienie zakwaterowania dla uchodźców. Do tej pory wiele osób śpi w namiotach, co stanowi zagrożenie dla ich zdrowia, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej zimy.
– Ludobójstwo – tak ks. Andrzej Halemba, współpracownik PKWP, nazywa postępowanie islamskich terrorystów wobec chrześcijan. W Iraku żyją chrześcijanie, którzy już czterokrotnie musieli się przesiedlać i w wyniku bierności i indolencji rządu irackiego chronią się „pod skrzydłami” kurdyjskiej armii peszmergów.
Pieniądze, które uchodźcy ze sobą zabrali, już dawno im się skończyły. Nie mają pracy, brakuje im wszystkiego. Część chrześcijan po przybyciu do Ankawy (dzielnica kurdyjskiej stolicy Irbil) została rozmieszczona w jedenastu szkołach, które musieli opuścić do 10 października. Wraz z początkiem nowego roku szkolnego uczniowie wrócili do klas, dlatego trzeba było pilnie zapewnić uchodźcom schronienie na dłuższy czas, bezpieczne i ciepłe pomieszczenia mieszkalne.
Biskupi i kapłani katoliccy dają jasno do zrozumienia, że jeśli w krótkim czasie nie zostaną znalezione miejsca do zakwaterowania uchodźców, będzie to główną przyczyną masowego exodusu chrześcijan z kraju. Niektórzy biskupi porównują niedawne wydarzenia w Mosulu i na Równinie Niniwy z ludobójstwem Ormian w 1915 roku, które spowodowało zniknięcie właściwie całej wspólnoty chrześcijan z tego regionu.
Dla nas jako wierzących jest to więc zarówno kwestia dostarczania pomocy humanitarnej naszym siostrom i braciom, jak i umożliwienie zachowania obecności chrześcijaństwa na tych starożytnych, biblijnych terenach.
Bezczynność i wynikające z tego konsekwencje mogą uruchomić podobny proces w całym regionie, zwłaszcza w krajach takich jak Syria czy Liban, które mają również do czynienia z powszechną emigracją chrześcijan. Pomoc dla Iraku jest postrzegana jako istotne działanie mające na celu ratowanie chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie.
Dlatego międzynarodowe dzieło katolickie Stowarzyszenie Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie ruszyło z akcją „Ochrońmy chrześcijan w Iraku”. Organizatorzy chcą zapewnić schronienie i wyżywienie dla uchodźców, którzy znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji.
PKWP realizuje trzy podstawowe projekty, do których możemy się aktywnie włączyć: stworzenie Wioski im. Ojca Werenfrieda, na terenie której stanie 150 kontenerów mieszkalnych dla tysiąca chrześcijan, wynajmowanie mieszkań w Ankawie i Dohuk dla uchodźców oraz dostarczenie żywności i wody pitnej uchodźcom z Iraku.
Więcej informacji o kampanii pomocowej PKWP znajduje się na oficjalnej stronie internetowej Stowarzyszenia Papieskiego Pomoc Kościołowi w Potrzebie (zob. TUTAJ).
Dr Tomasz M. Korczyński