• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Mundial w Katarze: grudzień, a może kwiecień?

Piątek, 31 października 2014 (20:37)

Być może w przyszłym tygodniu poznamy wstępne decyzje odnośnie do terminu rozegrania piłkarskich mistrzostw świata w Katarze w 2022 roku. Pewne jest tylko, że po raz pierwszy w dziejach turniej nie odbędzie się latem. 

Mundial zwyczajowo rozgrywany jest od połowy czerwca do połowy lipca. Tak było  w tym roku w Brazylii, tak będzie w 2018 w Rosji, ale w 2022 już nie. W tym okresie w Katarze panują bowiem ekstremalne warunki, które dla ludzi z innych rejonów ziemi mogłyby się okazać wręcz zabójcze. Temperatury dochodzą do 50 stopni Celsjusza i nikogo nie uspokajały nawet zapowiedzi szejków, obiecujących wybudowanie za miliardy dolarów supernowoczesnych stadionów z klimatyzacją i wszelkimi innymi udogodnieniami. Szejków na to stać, ale prażącego niemiłosiernie słońca nie osłabią. Holender Johan Cruyff, jeden z najlepszych piłkarzy w historii, przyznał wprost, że „latem w Katarze nie da się rozgrywać meczów piłkarskich”. Podobnie wypowiadały się inne sławy futbolu.

Stąd niedługo po kontrowersyjnej (z wielu powodów) decyzji FIFA, która 2 grudnia 2010 roku przyznała Katarowi mistrzostwa (w finałowej rundzie pokonał 14:8 Stany Zjednoczone), pojawiły się propozycje zmieny terminu. Nie jest to łatwe i łatwe nie będzie, bo zaburzy ład rozgrywek we wszystkich ligach, ale konieczne. Już na początku roku sekretarz generalny FIFA Jerome Valcke przyznał, że impreza w tym kraju nie odbędzie się latem. Podał wtedy termin zimowy, między 15 listopada a 15 stycznia, nie precyzując jednak, czy chodzi mu o przełom lat 2021/2022 czy 2022/2023. Także Sepp Blatter, szefujący Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej, w końcu poinformował, że najlepszym terminem do przeprowadzenia turnieju będą listopad i grudzień. – Aby rozegrać turniej latem, trzeba by cały Katar umieścić pod dachem w klimatyzowanym pomieszczeniu, a to przecież niemożliwe. Coraz bardziej realny jest listopad i grudzień, a późniejsze terminy nie są dobre, gdyż mogą kolidować z zimowymi igrzyskami olimpijskimi – podkreślił Szwajcar.

I to jest kolejny problem, z którym muszą zmierzyć się futbolowi decydenci. Tymczasem jakiś czas temu Umberto Gandini, wiceprezes organizacji European Club Association (ECA) i dyrektor sportowy Milanu, zaszokował stwierdzeniem, że w razie nałożenia się terminów obu wielkich imprez należałoby przenieść... igrzyska. – Piłkarskie mistrzostwa świata są obok letniej olimpiady największym sportowym świętem. Zimowe igrzyska do tego grona nie należą – wypalił. Co ciekawe, Blatter zapewnił swego czasu MKOl, iż na pewno nie dojdzie do nałożenia terminów obu imprez.

ECA, oficjalnie, prezentuje już jednak inny pogląd. Kilka dni temu jego szef, Niemiec Karl-Heinz Rummenigge, przyznał, że zamierza przedstawić FIFA propozycję terminu kwietniowo-majowego. – Oczywiście już w tym okresie jest gorąco, ale temperatura nie powinna przekroczyć 35 stopni. Mecze można by zatem  rozgrywać o 19.00 i 21.30 lokalnego czasu, wtedy w Europie jest godzina 17.00 i 19.30. Nie powinno to być większym problemem – powiedział. 3 listopada, podczas obrad FIFA, Niemiec przedstawi taki projekt. Być może w przyszłym tygodniu poznamy też pierwsze, wstępne decyzje dotyczące terminu mistrzostw.

Blatter w maju przyznał, że powierzenie Katarowi mistrzostw było błędem. – W życiu nie wszystkie decyzje są trafne – skwitował.

Piotr Skrobisz