Złudne obietnice
Czwartek, 30 października 2014 (20:21)Od siedmiu lat przekonujemy się, że nie można polegać na obietnicach obecnego rządu, dlatego nauczona doświadczeniem na każde kolejne zapewnienia patrzę krytycznie. Zdecydowanie zbyt długo jesteśmy karmieni szczytnymi ideami, które nie znajdują żadnego pokrycia w rzeczywistości. Służba zdrowia szczególnie dotkliwie odczuła brak przełożenia deklaracji poszczególnych polityków na czyny, co w rezultacie doprowadziło do ogromnego chaosu w polskim lecznictwie.
Szumnie zapowiadana Karta Leczenia Onkologicznego miała zapewnić osobom chorym na raka nielimitowane leczenie oraz bezkolejkowe badania, a lekarzom ułatwić kierowanie na badania diagnostyczne. Niestety zamiast niej lekarze otrzymają kilka stron dokumentów do wypełnienia. Bardzo utrudni to im pracę, w której i tak już mają sporo biurokratycznych obowiązków związanych ze sprawozdawczością dla Narodowego Funduszu Zdrowia. Nierzadko uzupełnianie papierów zajmuje im więcej czasu niż sama porada lekarska. To przecież kuriozalna sytuacja, żeby lekarz musiał bardziej skupiać się na dokumentacji niż na pacjencie.
Z kolei Hanna Gronkiewicz-Waltz w swoim programie wyborczym kolejny raz obiecała, że ogłosi przetarg na budowę Szpitala Południowego na warszawskim Ursynowie. Według jej propozycji placówka miałaby powstać w miejscu planowanej rozbudowy Centrum Onkologii, co stwarza poważny konflikt interesów. Od dawna bowiem istnieje konieczność jego powiększenia ze względu na coraz większą liczbę pacjentów zgłaszających się tam po pomoc.
Owszem, powstanie Szpitala Południowego powinno być priorytetem rządzących, ale nie może zostać on wybudowany kosztem rozbudowy innej placówki medycznej. Warszawa coraz bardziej się rozrasta, przybywa mieszkańców, w związku z tym zwiększa się zapotrzebowanie na wszelkie świadczenia zdrowotne. Brak odpowiedniego zaplecza medycznego w stolicy jest jednym z grzechów zaniedbania obecnej pani prezydent.
Maria Ochman