Wsparcie ze Lwowa
Czwartek, 30 października 2014 (18:16)„Każdy polski kibic ma prawo pamiętać o zaszczytnych kresowych tradycjach polskiego sportu” – napisał w specjalnym oświadczeniu Marek Horbań, prezes Pogoni Lwów, wspierając w ten sposób Legię Warszawa. Piłkarski mistrz naszego kraju musi się tłumaczyć przed UEFA z transparentu wywieszonego przez swoich fanów podczas meczu Ligi Europejskiej z Metalistem Charków w Kijowie.
To sprawa tak absurdalna, że aż nie chce się w nią wierzyć, ale prawda jest taka, że Legia może mieć kłopoty. Podczas meczu w Kijowie, który odbył się przed tygodniem, fani stołecznej drużyny wywiesili flagę upamiętniającą polskie tradycje Wilna i Lwowa. Na biało-czerwonym płótnie zamieścili ich nazwy i herby oraz przedwojenne godło naszego kraju. Tylko i wyłącznie! Na fladze nie było żadnych haseł, żadnych żądań, niczego, przez co ktoś mógłby poczuć się urażony lub obrażony. A jednak okazało się, że owa manifestacja polskości i patriotyzmu pewnym osobom się nie spodobała. Konkretnie chodzi o międzynarodową organizację FARE (Football Against Racism in Europe), która sprawę zgłosiła do UEFA, uznając, że transparent „reprezentuje rewizjonistyczne żądania polskich radykalnych nacjonalistów”, sugerujących, że Wilno i Lwów powinny należeć do Polski. Europejska Federacja tym donosem zajęła się na poważnie, a że Legia ma z nią na pieńku nie od dziś, na Łazienowskiej zaczęli spodziewać się wszystkiego, łącznie z surowymi karami.
Jako pierwszy zareagował Bogusław Leśnodorski, prezes Legii. – Ten donos jest tak absurdalny w swojej treści i formie, że aż trudno uwierzyć, że traktuje się go jako poważny element systemu dyscyplinarnego UEFA. Trzeba naprawdę bardzo wiele niewiedzy lub ignorancji, by flagę „Wilno-Lwów” traktować jako radykalnie nacjonalistyczną i rewizjonistyczną. Do dzisiaj w obydwu miastach działają aktywne fankluby Legii – podkreślił, dodając, że historia Legii nierozerwalnie związana jest z Kresami Wschodnimi. Wilno to ukochane miasto Marszałka Józefa Piłsudskiego, pod auspicjami którego w 1916 roku stworzono Legię, z kolei Lwów to historyczna ojczyzna całej polskiej piłki! Tam powstawały pierwsze polskie kluby piłkarskie oraz pierwsza „federacja” – Związek Polskiej Piłki Nożnej.
Potem w obronie Legii stanął Zbigniew Boniek, dostrzegając nie tylko absurdalność, ale też niebezpieczeństwo całej sprawy. Prezes PZPN napisał specjalne pismo do Michela Platiniego, szefa UEFA, a prywatnie swojego dobrego przyjaciela.
„Szanując europejski ład i nienaruszalność europejskich granic, wspominamy tamte czasy, kiedy wspaniałe polskie kluby piłkarskie Pogoń Lwów i Śmigły Wilno biły się o mistrzostwo Polski. Młodzi ludzie z Legii, proszę mi wierzyć, nie chcieli w żaden sposób zademonstrować rewizjonistycznych czy nacjonalistycznych idei. Są po prostu wrażliwi na tradycję i historię polskiego futbolu” – zauważył Boniek.
Teraz wsparcie dla Legii nadeszło ze Lwowa. „W związku z groźbą kary ze strony UEFA dla Legii Warszawa, zarząd LKS Pogoń Lwów wyraża pełną solidarność z Legią. Pamięć o kresowych korzeniach polskiego sportu, którego symbolem jest Lwów i pierwsze polskie kluby piłkarskie, nie może być przez nikogo wykorzystywana do współczesnych celów politycznych. Każdy polski kibic ma prawo pamiętać o zaszczytnych kresowych tradycjach polskiego sportu” – napisał w oświadczeniu Marek Horbań, prezes Pogoni. Przypomniał, że obchodząca w tym roku jubileusz 110. rocznicy powstania Pogoń jest najstarszym spośród istniejących polskich klubów piłkarskich, a Legia po jej reaktywacji udzieliła daleko idącej pomocy i wsparcia.
UEFA sprawą „nacjonalistów” z Łazienkowskiej zajmie się w połowie listopada.
Piotr Skrobisz