• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

MON kontra Sikorsky

Środa, 29 października 2014 (20:57)

Firma Sikorsky Aircraft Corporation (SAC) grozi wycofaniem się z przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla polskiej armii. Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiada, że nie będzie ulegać naciskom.

W przetargu ogłoszonym przez MON na śmigłowiec dla polskiej armii rywalizują: produkowany w PZL Mielec amerykański śmigłowiec S-70i Black Hawk, włosko-brytyjski śmigłowiec AgustaWestland AW149 produkowany w WSK PZL Świdnik oraz Eurocopter SAS – spółka należąca do europejskiego koncernu lotniczo-zbrojeniowego EADS, która oferuje produkowany od 2005 r. śmigłowiec typu SAR, model EC725 Caracal.

Im bliżej rozstrzygnięcia przetargu, tym napięcie rośnie coraz bardziej. I nic dziwnego, bo gra jest warta świeczki, a wygrywając przetarg na dostawę polskiej armii 70 śmigłowców wielozadaniowych, można zarobić nawet 11 miliardów złotych. Termin składania ofert upływa 28 listopada, a to oznacza, że producent śmigłowca nie zostanie wyłoniony w tym roku.

Sprawa budzi coraz większe emocje zwłaszcza po tym, jak firma Sikorsky oświadczyła, że wycofa swoją ofertę, jeśli warunki przetargu nie ulegną zmianie. Prezes konsorcjum Sikorsky Aircraft Corporation (SAC) Mick Maurer skierował w tej sprawie list m.in. do szefa MON, w którym twierdzi, że warunki postępowania przetargowego na śmigłowiec wielozadaniowy są tak sformułowane, że może je spełnić tylko jeden z uczestników postępowania.

Wnosi też o przedłużenie terminu składania ofert i zapowiada, że dopóki warunki nie zostaną zmienione, dopóty SAC nie złoży oferty.

MON odpiera zarzuty i deklaruje, że nie będzie ulegać naciskom, nie może też sobie pozwolić, aby jeden z oferentów prowadził grę poza postępowaniem przetargowym, którego warunki są jasno określone.

„Pragniemy zauważyć, że to zamawiający, czyli Ministerstwo Obrony Narodowej, określa to, czego potrzebują Siły Zbrojne, a nie oferenci wskazują, co mają do sprzedania. Ostateczne wymagania dotyczące śmigłowca wielozadaniowego były znane od maja br. i firma SAC dysponuje takimi śmigłowcami w palecie swoich produktów. Liczymy więc, że w określonym terminie do 28 listopada 2014 r. złoży ofertę, a przesłane listy są jedynie elementem taktyki negocjacyjnej. Według wiedzy ministerstwa inni oferenci zapowiedzieli złożenie ofert według wymagań Inspektoratu Uzbrojenia. Ministerstwo Obrony Narodowej, kierując się interesem Sił Zbrojnych RP, nie przewiduje, aby na żądanie jednego z oferentów odwoływać postępowanie lub zmieniać jego warunki na niekorzyść Polski” – czytamy w komunikacie wydanym przez rzecznika MON płk. Jacka Sońtę.

Inną sprawą pozostaje fakt, że to nie kto inny jak MON na prośbę dwóch oferentów już raz przedłużyło termin składania propozycji.

Black Hawk w całości produkowany jest w PZL Mielec, od 2007 r. należących do amerykańskiej firmy SAC, która w modernizację zakładu i podnoszenie kwalifikacji załogi zainwestowała ponad 150 milionów dolarów. Przy produkcji „Czarnego Jastrzębia” w Mielcu pracuje ok. 1100 osób.

Mariusz Kamieniecki