Skazani za prawdę
Środa, 29 października 2014 (16:51)W najnowszym odcinku wideobloga pro-life dr inż. Antoni Zięba poruszył sprawę skandalicznego wyroku rzeszowskiego sądu, który ukarał obrońców życia za mówienie prawdy o aborcji.
16 października br. Sąd Rejonowy w Rzeszowie skazał Jacka Kotulę i Przemysława Sycza za organizowanie pikiet antyaborcyjnych informujących, że w Specjalistycznym Szpitalu Pro-Familia w Rzeszowie zabija się nienarodzone dzieci. Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami, nie przesłuchano zgłoszonych świadków, a na koniec utajniono uzasadnienie wyroku. Obrońcy życia mają przeprosić szpital na łamach lokalnej prasy oraz pokryć koszty sądowe.
– Jestem wstrząśnięty tym wyrokiem sądu, bo jak można zakazać mówienia prawdy. Sam dyrektor tego szpitala powiedział, że dokonywano tam aborcji, a teraz placówka domaga się, aby nie mówić o zabijaniu nienarodzonych dzieci, tylko o terminacji. Terminacja jest to specjalistyczny termin medyczny na określenie zabijania nienarodzonych dzieci – mówi dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.
Rzeczą oczywistą jest fakt, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia. Taką informację podają już podręczniki do szkół podstawowych, więc nie trzeba studiować specjalistycznych magazynów medycznych, żeby o tym wiedzieć. – A jeżeli tak jest, to przerwanie tego życia, obojętnie w jaki sposób, obojętnie w jakim czasie, obojętnie jaką metodą i obojętnie z jakiego powodu, będzie zawsze przerwaniem życia człowieka, czyli zabójstwem. Tej prawdy nie może zablokować żaden sąd – dodaje dr inż. Zięba.
– Trzeba, abyśmy zmobilizowali się w obronie Jacka Kotuli i Przemysława Sycza. Musimy stanąć w obronie prawdy, życia i krzywdzonych ludzi. Pan Kotula zapowiedział, że odwoła się od tego wyroku. Ufam, że Sąd Najwyższy przyzna rację obrońcom życia, a tym samym zagwarantuje konstytucyjną wolność wypowiedzi w Polsce – mówi.
Audycji można wysłuchać TUTAJ.
MPA