Co się dzieje w PLL LOT?
Wtorek, 28 października 2014 (19:23)Nie poprawia się sytuacja flagowego przewoźnika polskiego PLL LOT. W firmie trwają zwolnienia pracowników w związku z restrukturyzacją. W nie najlepszej kondycji jest także spółka Eurolot, której pozostały długi po współpracy z 4You Airlines.
Od dłuższego czasu PLL LOT przechodzi restrukturyzację zatrudnienia. Proces ten budzi jednak zastrzeżenia posłów Adama Kwiatkowskiego i Macieja Małeckiego z PiS, którzy skierowali interpelację w tej sprawie do ministra Skarbu Państwa.
– Od dłuższego czasu dochodziły do nas głosy, że zwalniani są pracownicy, a także zwalniani są związkowcy. Chcieliśmy więc zapytać, jaka jest skala zwolnień. Interesuje nas też, ile nowych osób jest zatrudnianych. Jako główny powód zwolnień podaje się restrukturyzację zatrudnienia. Ciekawi nas to, jak się jedno ma do drugiego, że z jednej strony zwalnia się pracowników, a z drugiej zatrudnia. Pytamy także o to, w jaki sposób te osoby są zwalniane i czy zgodnie z prawem, bo jak wiemy, LOT przegrywa bardzo wiele rozpraw w sądzie pracy, a te osoby są potem na nowo przywracane do pracy – powody złożenia interpelacji wyjaśnia NaszemuDziennikowi.pl poseł Adam Kwiatkowski.
Poseł Kwiatkowski widzi także problemy w rozsądnym wydawaniu pieniędzy przez PLL LOT.
– Przypomnijmy że nie tak dawno rada nadzorcza zmieniła stosunek pracy zarządu. Teraz jest na kontraktach, a nie na pensjach, jak to było do tej pory. Ruch ten kosztuje spółkę dużo więcej. Na interpelację, w której pytaliśmy o nowe regulacje płacowe, nie dostaliśmy odpowiedzi. Zasłonięto się tajemnicą spółki. Nie wiemy, ile oni teraz zarabiają. Według nas, dużo więcej niż wcześniej. Spółka, która przechodzi restrukturyzację, która walczy o to, żeby przeżyć, która jest Polsce potrzebna, nie może sobie pozwolić w czasie takiego kryzysu i problemów finansowych na to, żeby w znaczący sposób podnosić pensje członkom zarządu – zauważa poseł Kwiatkowski.
W opinii posłów, także nadzór państwa nad LOT pozostawia bardzo wiele do życzenia. Posłowie złożyli wniosek o zwołanie specjalnego posiedzenia komisji skarbu w sprawie Eurolotu. Szczególne zastrzeżenia mają co do współpracy spółki z linią 4You Airlines. Linia sprzedawała bilety pomiędzy Rzeszowem, Łodzią a niektórymi miastami europejskimi. Firma nie posiada Certyfikatu AOC, a bez niego niemożliwe jest uzyskanie koncesji na wykonywanie przewozu lotniczego. 4You Airlines nie posiadała także własnych samolotów. Wynajmowała więc maszyny wraz załogami od innych linii lotniczych, także Eurolotu. Państwowa firma zdecydowała się więc na współpracę ze spółką, która później miała być ich bezpośrednim konkurentem.
O swoje pieniądze zaczęły dopominać się porty lotnicze, któe obsługiwały pasażerów 4You Airlines na rachunek Eurolotu. Szacuje się, że te zaległości mogą wynieść nawet 14 mln złotych.
Rafał Stefaniuk