• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Niech nas ośmiela miłość Boga

Wtorek, 28 października 2014 (13:33)

Podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty Franciszek powiedział, że Kościół tworzy Jezus, nie patrząc na nasze grzechy, ale na serce człowieka i pragnie go uleczyć.

W swojej refleksji Ojciec Święty nawiązał do dzisiejszej Ewangelii (Łk 6,12-19) opisującej wybór dwunastu apostołów. Zaznaczył, że Kościół jest dziełem Jezusa, będącego kamieniem węgielnym i fundamentem, który wybrał Dwunastu po długiej modlitwie na osobności, a jednocześnie przyjmował i leczył tych, którzy jedynie chcieli się Go dotknąć – podaje Katolicka Agencja Informacyjna.

– Jezus modlił się, powołał i wybrał, a następnie posłał apostołów, wreszcie leczył tłumy – podkreślił Papież. Cytując słowa pierwszego dzisiejszego czytania (Ef 2,19-22), Franciszek zaznaczył, że Kościół jest zbudowany na wierze apostołów, wybranych przez Jezusa. Dodał, że wszyscy oni byli grzesznikami, nie tylko Judasz, który Go zdradził, bowiem wszyscy opuścili Pana w godzinie męki. Przypominając słowa św. Pawła, Papież podkreślił, że Jezus pragnie, byśmy byli w Kościele, nie jako obcy i przechodnie, lecz jako pełnoprawni obywatele. W Kościele nie jesteśmy tymczasowo, ale jesteśmy w nim zakorzenieni.

– Jesteśmy obywatelami, współobywatelami tego Kościoła. Jeśli nie wejdziemy do tej świątyni i nie będziemy stanowili części tej budowli, aby Duch Święty w nas zamieszkał, to nie jesteśmy w Kościele. Jesteśmy u drzwi i patrzymy: „Jakże on piękny, wspaniały...” Chrześcijanie, którzy zatrzymują się na recepcji Kościoła, są u bram. Mówią o sobie: „Jestem katolikiem, ale nie za bardzo” – zauważył Franciszek.

Papież podkreślił, że taka postawa jest bezsensowna w obliczu całkowitej miłości i miłosierdzia, jakie Jezus żywi wobec każdej osoby. Wskazał na przykład Piotra, którego Jezus zachował na jego pierwszym miejscu pomimo niewierności i zaparcia się w godzinie próby.

– Dla Jezusa nie liczył się grzech Piotra: szukał serca. Ale by znaleźć to serce i uzdrowić je, modlił się. Jezus modlący się i leczący także w przypadku każdego z nas. Nie możemy zrozumieć Kościoła bez Jezusa modlącego się i uzdrawiającego. Niech Duch Święty uzmysłowi nam, każdemu z nas, czym jest Kościół, którego mocą jest modlitwa Jezusa za nas, który potrafi nas uleczyć, każdego z nas – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.

MPA