• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Referendum nad przyszłością franka

Poniedziałek, 27 października 2014 (20:12)

Szwajcarzy zadecydują czy dojdzie do zwiększenia rezerw złota do co najmniej 20 proc. wszystkich aktywów. 30 listopada 2014 odbędzie się referendum w tej sprawie. Ewentualne „tak” szwajcarów może spowodować wzrost wartości franka, co odczują osoby posiadające kredyty w tej walucie.

Zwiększenie rezerw złota to nie jedyna kwestia, która zostanie poruszona w listopadowym referendum. Szwajcarzy zadecydują czy chcą nałożyć na Szwajcarski Bank Narodowy zakaz wyprzedaży złota. Zobligują także Bank Narodowy do sprowadzenia szwajcarskiego złota do kraju. Kruszec ten przetrzymywany jest w Londynie i Kanadzie.

W rezultacie dobrze prowadzonej polityki walutowej frank stał się jedną z najbardziej stabilnych walut na świecie. Dzięki temu przyciąga inwestorów, którzy w wyniku kryzysu euro szukali bezpiecznych rozwiązań. Jednak w opinii ekonomisty Andrzeja Sadowskiego, wiceprezydenta Centrum im. Adama Smitha, zwiększeni wartości franka może też odbić się negatywnie na szwajcarskim eksporcie.

– Dołożenie złota do wartości franka szwajcarskiego sprawi, że frank będzie bardziej atrakcyjny jako lokata do przytrzymania wartości w czasie. Takie sytuacje bez dodatkowego uzależnienia od złota działy się wcześniej. Wiele instytucji na świecie sprzedawało dolary i euro po to tylko, żeby lokować swoje nadwyżki we frankach. To spowodowało wzrost wartości franka, ale też pewne problemy w kraju, gdzie bardziej opłacało się kupować za granicą niż u siebie, bo własna waluta była przewartościowana – zauważył ekonomista.

W przypadku zobligowania banku centralnego do skupu złota szacuje się, że konieczne będzie skupienie z rynku 1,4-1,6 tys. ton. Będzie to więc ok. 40 proc. rocznej podaży tego kruszcu. Wpłynie to na wzrost ceny złota na świecie.

Wzrost cen złota odbijał się zwyczajowo na wzroście wartości franka. Pesymistyczne prognozy mówią o tym, że Polacy zapłacą za niego nawet 4 złote. Prognozy te wydają się mocno przeszacowane, gdyż niemal pewne jest to, że Szwajcarski Bank Narodowy podejmie działania, by nie dopuścić do przeszacowania własnej waluty. Jednakże wzrost wartości franka odbiłby się na cenach kredytów w tej walucie. Szacuje się, że aż 700 tys. Polaków ma kredyty we frankach. Mimo tego nie należy obawiać się reperkusji związanych z umocnieniem waluty Helwetów.

– To jest zbyt mały margines naszych obywateli, którzy mają kredyt w tej właśnie walucie. Większość ma jednak kredyty w złotówkach. Do tej pory ci co mieli kredyt we frankach, to zarabiali, a nie tracili. To, że może dojść do odwrócenia tendencji, nie oznacza, że w ostateczności oni stracą. Nasze relacje gospodarcze ze Szwajcarią nie są też aż tak rozbudowane jak z Niemcami, czy innymi krajami – zauważył Andrzej Sadowski.

Zdaniem zwolenników wzmocnienia rezerw w złocie wyższa wartość pieniądza to także wyższe zarobki. Pozwolić to ma na sprowadzenie wysokiej klasy specjalistów.

Rafał Stefaniuk