Oni nie przyglądali się biernie
Niedziela, 26 października 2014 (16:14)Tylko wiara w Boga i miłość do rodzimej kultury przeprowadziły Polaków przez 123 lata niewoli – podkreślił ks. abp Henryk Hoser. W bazylice Świętej Trójcy w podwarszawskiej Kobyłce wczoraj wieczorem odbyły się centralne uroczystości związane z 220. rocznicą Bitwy Insurekcji Kościuszkowskiej.
W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele ambasady Litwy, władze samorządowe oraz grupy rekonstrukcyjne z Polski i Litwy. Obchody zainaugurowała uroczysta Msza św., której przewodniczył ordynariusz warszawsko-praski – informuje Katolicka Agencja Informacyjna.
W homilii ks. abp Hoser zwrócił uwagę, iż miłość do Boga i do człowieka wyraża się w konkretnych czynach, czego przykład dali nam nasi przodkowie. – Oni nie przyglądali się biernie. W XVIII wieku w obliczu zagrożonego bytu Ojczyzny wywołali Powstanie Kościuszkowskie. Mimo że skończyło się ono klęską, to jednak nie upadł duch w Narodzie. Henryk Dąbrowski pod wodzą Napoleona przygotowywał w Italii wyzwoleńczy marsz do Polski. Tam również powstał nasz hymn narodowy – przypomniał kaznodzieja.
Podkreślił, że bez Powstania Kościuszkowskiego nie byłoby Powstania Listopadowego. – Choć skończyło się ono klęską, to bez niego nie byłoby później kolejnych – Powstania Styczniowego, Wielkopolskiego czy w końcu Powstań Śląskich. Gdyby nie nasza determinacja, nie odzyskalibyśmy w 1918 roku niepodległości, której przyszło nam bronić dwa lata później. Tym razem Bitwę roku 1920 wygraliśmy – zaznaczył ordynariusz warszawsko-praski.
Zwrócił również uwagę, że tym, co motywowało kolejne pokolenia Polaków do walki o niepodległość i co pozwoliło im przetrwać 123 lata niewoli, była głoszona przez Kościół katolicki wiara. – Walczyli o wolność kraju, o swój język, własne szkolnictwo, o swoją kulturę, która była nierozerwalnie związana ich chrześcijańską wiarą. Bez wiary Polska kultura staje się „pisanką wydmuszką”, z której już nic się nie wykluje – stwierdził kaznodzieja.
Ks. abp Hoser nawiązał także do wspólnych dziejów Polski i Litwy. – Historia, która nas złączyła, nie może nas rozdzielać, bo gdy jesteśmy razem, wszystko możemy wygrać, natomiast gdy się dzielimy, wszystko możemy stracić – podkreślił ksiądz arcybiskup, przypominając słynne powiedzenie, że „historia jest nauczycielką narodów”, co prawda się nie powtarza, ale analogia historyczna jest nieustannie obecna.
Po Mszy św. na pobliskim cmentarzu odbył się Apel Poległych. W niedzielne południe w ogrodach parafialnych odbędzie się inscenizacja bitwy pod Kobyłką.