Bł. m. Assunto Marchetti, wstawiaj się za nami!
Niedziela, 26 października 2014 (09:37)W katedrze w São Paulo (Brazylia) ks. kard. Angelo Amato, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, ogłosił w sobotę błogosławioną matkę Assuntę Marchetti – włoską zakonnicę, która większą część swych 77 lat przeżyła w brazylijskim São Paulo.
Maria Assunta Caterina Marchetti urodziła się 15 sierpnia 1871 r. w miasteczku Lombrici di Camaiore w Toskanii jako trzecie z jedenaściorga dzieci w ubogiej, ale bardzo bogobojnej rodzinie. Bardzo wcześnie poczuła w sobie powołanie zakonne, którego jednak przez długi czas nie mogła spełnić ze względu na liczne prace domowe związane m.in. z wychowywaniem młodszego rodzeństwa, a także z powodu choroby matki i przedwczesnej śmierci ojca – podaje Katolicka Agencja Informacyjna.
Dopiero w 1895 roku, gdy młodsi bracia i siostry usamodzielnili się i zmniejszyły się jej obowiązki domowe, postanowiła przyjąć prośbę swego starszego brata – księdza Giuseppe, aby wyjechać wraz z nim na misje do Brazylii. Miała się tam opiekować sierotami i dziećmi opuszczonymi, wywodzącymi się z grona imigrantów włoskich.
Zgodziwszy się na wyjazd, wraz z matką i dwiema innymi młodymi kobietami udała się po radę i błogosławieństwo do bł. bp. Jana Chrzciciela Scalabriniego (1838-1905) – wielkiego apostoła katechizacji i emigrantów, założyciela w 1887 Zgromadzenia Misjonarzy św. Karola Boromeusza (skalabrynianie). 25 października 1895 r. w jego obecności i przy jego pomocy powołała do życia żeńską gałąź tej wspólnoty zakonnej pod nazwą Służebnice Sierot i Porzuconych, składając na ręce biskupa śluby zakonne. Dwa dni później kobiety wsiadły w Genui na statek i odpłynęły do Brazylii.
Na miejscu, w Ipiranga koło São Paulo już 8 grudnia tegoż roku otworzyły sierociniec im. Krzysztofa Kolumba. Na początku przyjmowano wszystkich: dziewczynki i chłopców, niezależnie od narodowości i wieku. Później powstały kolejne podobne placówki, już bardziej wyspecjalizowane, a także inne domy opieki – dla chorych, osób starszych, choć bezwzględne pierwszeństwo miały dzieci: sieroty i porzucone. Aż do śmierci w 1948 r. matka Assunta – pierwsza przełożona swego zgromadzenia – pozostała w Brazylii, działając przede wszystkim w stanach São Paulo i Rio Grande do Sul.
Założycielka zawsze widziała w ubogich, sierotach, chorych i imigrantach cierpiącego i żywego Jezusa. Sama przyznawała, że była szczęśliwa, iż została wezwana „do zaszczytu apostolstwa”, do służby miłości wśród najbardziej opuszczonych. Poświęciła całą swoją młodość i wiek dojrzały najmniejszym i najbardziej potrzebującym, stając się – jak mówiono o niej – matką sierot; pragnęła zakończyć swe życie ziemskie w towarzystwie tych „najbardziej umiłowanych”, czyli małych sierot.
Jednocześnie była wsparciem dla swych sióstr i niezmordowanym wzorem działalności misyjnej oraz odważnego oddania się miłości bliźniemu. Właśnie ta służba i poświęcenie na rzecz potrzebujących przyczyniły się pośrednio do jej śmierci. Otóż odwiedzając jednego z chorych, tak nieszczęśliwie upadła, że doznała ciężkiej kontuzji kolana i mimo kilkuletniego leczenia nie odzyskała już pełnej władzy w nogach. Zmarła 1 sierpnia 1948 r. w opinii świętości w swym pierwszym sierocińcu im. K. Kolumba, ale w nowej siedzibie – w samym São Paulo – otoczona, tak jak tego pragnęła, sierotami.
Jak informuje KAI, od 12 czerwca 1987 do 25 października 1991 trwał w archidiecezji São Paulo proces beatyfikacyjny, którego akta przesłano potem do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, która 17 września 2010 r. oficjalnie uznała cnoty heroiczne m. Assunty. 19 grudnia 2011 Benedykt XVI podpisał odpowiedni dekret w tej sprawie, a 9 października ub.r. jego następca – Franciszek wydał zgodę na beatyfikację.
MPA