Z myślą o rybach i kajakarzach
Niedziela, 26 października 2014 (08:37)W Przemyślu oddano do użytku próg przegradzający rzekę San. To pierwsza tego typu konstrukcja w Polsce, która ułatwi pobór wody dla miasta, umożliwi swobodną migrację rybom, a także ułatwi spływy kajakarzom.
Budowa nowej zapory spiętrzającej wodę na rzece San w Przemyślu rozpoczęła się w 2013 r. i kosztowała blisko 22 miliony złotych. Nowa zapora zastąpiła stary ponad 30-letni, mocno wysłużony jaz, a zbyt wartki nurt rzeki utrudniał rybom pokonanie przeszkody.
Zanim jednak przystąpiono do budowy, prace nad projektem i wszelkie uzgodnienia trwały ponad 5 lat.
– Zadanie było pionierskie i m.in. przez to dodatkowo bardzo trudne. Teraz możemy się cieszyć z zakończenia inwestycji – komentuje Mariusz Tkacz, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu.
Trudności powodowało m.in. to, że z uwagi na ujęcie wody dla Przemyśla nie można było zmienić nurtu rzeki. Dlatego San przegrodzono na pół, oddzielając teren budowy od jego nurtu ścianą z tysięcy metalowych i betonowych płyt. W dno rzeki wmontowano wielkie granitowe bloki i zbudowano pochylnię o długości 50 m, po której spływa woda. Bloki spowalniają nurt rzeki, tym samym dają ponad 30 gatunkom ryb żyjących w Sanie migracje w górę rzeki w okresie tarła, czego nie umożliwiała poprzednia zapora. Dawne spiętrzenie uniemożliwiało uprawianie kajakarstwa, a miłośnicy tego sportu, żeby wpłynąć do Przemyśla, musieli spory odcinek trasy przenosić kajaki, co sprawiało, że często zniechęceni pakowali sprzęt do samochodów i omijali to miasto. Teraz w ramach udrażniania rzeki zbudowano specjalny kanał dla spławiania kajaków do celów turystycznych.
Mariusz Kamieniecki