• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Urwane koło Kubicy

Sobota, 25 października 2014 (20:27)

- Takie są rajdy – skomentował swą przygodę na 11. odcinku specjalnym Rajdu Hiszpanii Robert Kubica (ford fiesta wrc). Polak urwał na nim koło i wypadł z trasy, kończąc przedwcześnie sobotnią rywalizację. Wróci do niej jutro, jednak już bez szans na dobry wynik.

Kubica, jadący wraz z pilotem Maciejem Szczepaniakiem, po znakomitym piątku mógł oczekiwać równie udanej soboty. Zajmował szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, mając realne szanse na poprawę tej lokaty. Niestety, błyskawicznie przekonał się, że będzie o to bardzo, ale to bardzo trudno. Po raz kolejny w tym sezonie w jego fieście coś bowiem odmówiło posłuszeństwa. Tym razem układ napędowy. W efekcie Polak podrożował autem napędzanym tylko na przednią oś, co szalenie utrudniało jazdę na bardzo śliskiej i zdradliwej nawierzchni. Mimo awarii krakowianin parł do przodu, wszystkie trzy oesy porannej pętli ukończył, choć spadł w klasyfikacji na dziewiątą pozycję. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności – i tak był to sukces.

Mechanicy Forda awarię jednak naprawili, wymienili dyferencjał, dzięki czemu Kubica odzyskał nadzieję przed popołudniowymi zmaganiami. Niestety, na 44. kilometrze pierwszego z nich fiesta prowadzona przez naszego kierowcę znalazła się poza drogą, a nieszczęśliwe zdarzenie skutkowało urwanym kołem. Dalsza jazda była niemożliwa i załoga musiała wycofać się z rywalizacji. – Pod koniec 11. oesu było dużo cięć i bardzo dużo brudu. Na jednym hamowaniu trochę mnie to zaskoczyło. Ratując się, ściąłem wolny, prawy zakręt i uderzyłem prawym przednim kołem. Ucięło śrubę mocowania wahacza i wysunęła się półoś. Udało się to prowizorycznie naprawić i po przejechaniu wszystkich załóg zwieźliśmy auto za metę, gdzie czekali już mechanicy z lawetą. Z samochodem nic wielkiego się nie stało, dzięki czemu jutro możemy wrócić. Szkoda, bo sądzę, że po wczorajszym bardzo dobrym dniu szutrowym na asfalcie mogło być równie dobrze. Takie są rajdy – przyznał Kubica. W niedzielę, dzięki systemowi super rally, na trasie znów się zatem pojawi, jednak już bez szans na dobry wynik.

Po 13 odcinkach liderem Rajdu Hiszpanii jest broniący tytułu Francuz Sebastien Ogier (volkswagen polo wrc), który dziś jechał bez ryzyka, chcąc utrzymać wypracowaną w piątek nad rywalami sporą przewagę. To mu się udało, drugiego w klasyfikacji kolegę z zespołu, Fina Jari-Matti Latvalę wyprzedza o 27,3 s. Trzecie miejsce zajmuje inny Fin Mikko Hirvonen (ford fiesta wrc), ze stratą do lidera 1,18,6 min. Jeśli Ogier utrzyma prowadzenie, zapewni sobie kolejny mistrzowski tytuł.

 

Piotr Skrobisz