• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

50-lecie niepodległości Zambii

Sobota, 25 października 2014 (12:17)

Przed kilkoma dniami na łamach portalu NaszDziennik.pl red. Agnieszka Niewęgłowska przeprowadziła rozmowę z ks. prałatem Marcelim Prawicą, który od 43 lat pracuje na misjach. Kapłan ten od początku 1972 roku swoje życie i posługę kapłańską związał z Zambią, przez wiele lat pracował z ks. kard. Adamem Kozłowieckim. Obecnie jest proboszczem misji w Chingombe i jednym z najstarszych kapłanów misjonarzy fideidonistów pracujących w Afryce (zob. TUTAJ).

Zambia nieodłącznie będzie się nam, polskim katolikom, kojarzyć z ks. Adamem Kardynałem Kozłowieckim, który poświecił jej swoje życie. A ponieważ w tym roku kraj ten obchodzi uroczystości z okazji 50-lecia uzyskania suwerenności, jest to okazja, aby przywołać w tym miejscu wypowiedź dyrektora Papieskich Dzieł Misyjnych w Zambii, ks. Bernarda Makadani Zulu, który opowiedział agencji Fides o nadziejach i problemach swojej ojczyzny.

Dyrektor PDM powiedział, że „Kościół katolicki jest znacząca częścią zambijskiego społeczeństwa i razem z nim dzieli radości i cierpienia kraju. Dlatego cieszy się on wielkim szacunkiem i dzięki profetycznemu głosowi i jakości siły przywódczej jego wpływ stale rośnie″.

Kościół katolicki ma wkład we wzrost zarówno materialny, jak i duchowy państwa. Kościół jest odpowiedzialny za 17 szpitali, 38 stacji ratunkowych na obszarach wiejskich i jest realizatorem wielu projektów poszerzających świadomość zdrowotną i higieniczną obywateli.

Skuteczne są także kościelne programy zwalczania AIDS. ”Kościół kieruje swój wzrok przede wszystkim na biednych„, powiedział ks. Makandi Zulu – ”pomaga ponad 200 tys. ludzi, którzy są nosicielami wirusa HIV oraz 100 tys. chorym na AIDS„.

Ponadto Kościół w Zambii przywiązuje dużą wagę do edukacji. Tu także jego wkład jest nieoceniony. Szkoły katolickie w mieście i na wsi należą do najlepszych w całym kraju. Projekty kościelne są skierowane także na rozwój ekonomiczny państwa. Instytucje kościelne wspierają upadłe lub zacofane gospodarstwa wiejskie.

Innym ważnym zagadnieniem, które podkreśla rozmówca Fides, jest fakt, że Kościół w ciągu pół wieku z kraju misyjnego stał się państwem wysyłającym rodzimych misjonarzy w świat, by głosili mu Ewangelię.

Księża, zakonnicy i siostry zakonne z Zambii służą dziś w wielu krajach, nie tylko afrykańskich, żeby wymienić Nigerię, Ruandę, Kamerun, Paragwaj, Włochy, USA czy Wielką Brytanię.

Nie oznacza to, że wierzący Zambijczycy zapomnieli o lokalnych problemach i wyzwaniach w swojej ojczyźnie. Niestety, Zambia należy do najbiedniejszych państw naszego globu. Do głównych problemów należą dziś zdaniem dyrektora lokalnego Papieskich Dzieł Misyjnych przede wszystkim pauperyzacja społeczeństwa, pogłębiająca się przepaść między bogatymi a biednymi, zwalczanie wierzeń pogańskich i uprawiania czarów, zwalczanie uzależnień, przede wszystkim alkoholizmu, postawienie gospodarki na nogi, aby kraj stał się w pełni niezależny, w końcu głoszenie Ewangelii za pomocą środków społecznego przekazu.

Niestety, Zambia to kraj łez. Bieda i nędza są wszechogarniające. Analfabetyzm, głód, choroby niszczą społeczeństwo. Rocznica niepodległości ma zatem gorzki posmak. Nie jest łatwo ją radośnie przeżywać. My także możemy mieć udział w budowaniu lepszego jutra dla potrzebujących katolików zambijskich.

Powołana przez międzynarodowe Dzieło katolickie, Stowarzyszenie Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Fundacja im. Ojca Werenfrieda udziela pomocy dzieciom właśnie z Zambii przez posługujących tam katolików. Sierociniec został założony w październiku 2001 roku, a pomysłodawczynią projektu, z którą współpracuje Fundacja im. Ojca Werenfrieda, jest Polka, siostra Ewa Piegdon SSpS.

Dr Tomasz M. Korczyński