Krwawe antyamerykańskie protesty w Pakistanie
Piątek, 21 września 2012 (23:22)15 osób zginęło w Pakistanie w wyniku protestów związanych z antyislamskim filmem pt. "Niewinność muzułmanów". Policja użyła ostrej amunicji i gazu łzawiącego wobec demonstrantów, którzy rzucali kamieniami i podkładali ogień pod budynki.
Pakistański rząd ogłosił piątek świętem narodowym na cześć proroka i namawiał do pokojowych protestów. W demonstracjach uczestniczyły tysiące ludzi, dziesiątki zostały ranne.
- Do najkrwawszych zdarzeń doszło w południowym porcie Karaczi, gdzie zginęło 12 osób, a 82 zostały ranne - poinformowali przedstawiciele dwóch szpitali. Według policji, uzbrojeni napastnicy, którzy znajdowali się w 15-tysięcznym tłumie, zaatakowali funcjonariuszy. Tłum podpalił dwa kina i bank.
Trzy osoby zginęły, 61 zostało rannych w Peszawarze na północy kraju - poinformował przedstawiciel policji, która użyła broni wobec uczestników zamieszek, gdy podłożyli ogień pod dwie sale kinowo-widowiskowe i miejską izbę handlową. Niszczyli także sklepy i pojazdy.
Policja użyła też pałek wobec demonstrantów. Kilkadziesiąt tysięcy manifestantów domagało się śmierci producenta filmu - pochodzącego z Egiptu obywatela USA.
Manifestanci uzbrojeni w kamienie starli się z policją także w Lahaurze (na wchodzie) i w stolicy Pakistanu - Islamabadzie. Policja użyła gazu łzawiącego i musiała oddać strzały ostrzegawcze, by uniemożliwić demonstrantom zbliżenie się do siedzib amerykańskich misji dyplomatycznych w tych miastach. W Islamabadzie rannych zostało 25 osób.
- Rząd Pakistanu wprowadził tymczasową blokadę telefonii komórkowej w 15 największych miastach, by uniemożliwić islamistom użycie komórek do detonowania ładunków wybuchowych podczas protestów - poinformował pragnący zachować anonimowość przedstawiciel MSW.
Pakistan zablokował dostęp do YouTube, gdzie umieszczono film, bo serwis odmówił jego usunięcia. Premier Raja Pervaiz Ashraf zaapelował do społeczności międzynarodowej, by uchwaliła prawo, które zapobiegnie obrazie Mahometa.
Pakistan jest jedynym krajem muzułmańskim, w którym manifestacje przybrały tak krwawy obrót. W innych krajach były one tłumione. Demonstrowano m.in. w Afganistanie, Bangladeszu, Indonezji, Jemenie, Libanie, Malezji i Tajlandii. Pokojowe i nieliczne manifestacje odbyły się w kilku miastach europejskich.
IK, PAP, Reuters