Ryby do negocjacji
Piątek, 24 października 2014 (20:07)Do Brukseli wysłany został projekt Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze” na lata 2014-2020. Ministerstwo rolnictwa będzie teraz negocjować z unijnymi urzędnikami jego poszczególne zapisy.
W ramach podziału unijnego budżetu na rybołówstwo i rybactwo na lata 2014-2020, który wynosi prawie 6 mld euro, Polsce przyznano na PO Ryby 2014-2020 ponad 531 mln euro. Do tego trzeba dodać wkład krajowy w wysokości 179 mln euro, co razem daje 710 mln euro. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa informuje, że Polska jest wśród państw UE, które otrzymały najwięcej funduszy na gospodarkę rybacką. Najwięcej dostała Hiszpania – prawie 1,2 mld zł, na drugim miejscu znalazła się Francja – 588 mln euro, a po niej Włochy – 536 mln euro. Z kolei Portugalii przyznano ponad 392 mln euro, a Grecji prawie 389 mln euro. Najmniej z całej puli dostały Słowacja – prawie 16 mln euro i Austria – blisko 7 mln euro.
Wsparciem będzie objęte rybołówstwo morskie, śródlądowe, akwakultura, a w niewielkim stopniu także przetwórstwo. Program ten zakłada realizację 42 zadań w podziale na siedem priorytetów, w tym m.in.: promowanie zrównoważonego, innowacyjnego i konkurencyjnego rybołówstwa; wspieranie zrównoważonej, innowacyjnej i konkurencyjnej akwakultury; wspieranie przetwarzania i wprowadzania do obrotu produktów rybołówstwa i akwakultury. Najwięcej funduszy zostanie wydanych na wsparcie sektora rybackiego. Chodzi tu np. zarówno o ochronę środowiska (zwłaszcza zasobów ryb) oraz wspieranie rybaków prowadzących działalność na małą skalę.
Dla UE priorytetem jest troska o środowisko i dlatego z tego programu wspierane będą działania służące zapobieganiu zjawiskom przełowienia ławic i wyrzucania części złowionych ryb do morza. Te odrzuty dotyczą głównie niewymiarowych ryb lub tych gatunków, na które nie znajdują nabywców. Wyrzucane ryby z reguły giną i zaśmiecają morze. Unia zakłada, że w 2020 roku odrzuty mają wynosić najwyżej 5 proc. całości połowów. Innym priorytetem ma być dotowanie inwestycji ekologicznych na statkach rybackich – chodzi o wymianę jednostek napędowych na sprawniejsze i emitujące mniej spalin.
Nie wiadomo, ile potrwają negacje z Komisją Europejską na temat PO Ryby 2014-2020, ale z reguły zajmują one co najmniej kilka miesięcy. I tylko po ich zakończeniu i akceptacji programu przez KE można zacząć ogłaszać nabory wniosków o dotacje. W tym przypadku trzeba się jednak spodziewać znacznego wydłużenia tego terminu, bo nowa Komisja Europejska zacznie działalność dopiero 1 listopada i nowy unijny komisarz ds. rybołówstwa Karmenu Vella z Malty będzie potrzebował nieco czasu, aby zacząć pracę pełną parą. A na głowie będzie miał nie tylko kwestie negocjacji 28 programów rybackich. Także nasz rząd nie oczekuje szybkiego zakończenia pertraktacji z Brukselą, bo w przyszłorocznym budżecie zapisał tylko około 100 mln zł na realizację projektów w ramach PO Ryby 2014-2020.
Krzysztof Losz
Krzysztof Losz