• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Unia wspomoże rolników?

Czwartek, 23 października 2014 (21:31)

Resort rolnictwa wysłał do Brukseli wniosek o 25,8 mln euro na rekompensaty dla rolników z tytułu strat poniesionych przez nich z powodu rosyjskiego embarga. Zdaniem ministra rolnictwa Marka Sawickiego, to największa kwota, o jaką starają się kraje UE.

Jak powiedział Sawicki, rolnicy na złożenie powiadomień mieli tylko 4 dni i dokumenty te złożyli zgodnie z unijnymi przepisami.

Agencja Rynku Rolnego (ARR) skontrolowała 11,5 tys. plantacji, jednak błędne informacje, jakie docierały do rolników nt. planowanej dużej redukcji stawek, spowodowały, że duża część z nich zrezygnowała ze złożenia wniosku o płatność. – Jeżeli rolnik miałby dostać za jabłka zamiast 24 czy 27 groszy za kilogram 2-3 grosze, to faktycznie lepiej było mu sprzedać je do skupu po 10 groszy – tłumaczył szef resortu.

Na początku października Sawicki zwracał uwagę, że część rolników może zrezygnować z rekompensat ze względu na niskie stawki zaproponowane przez KE. – Rolnicy byli przekonani, że stawki za wycofanie będą przynamniej stawkami pokrywającymi koszty produkcji, a te stawki są zdecydowanie poniżej – mówił dziennikarzom w Brukseli.

Całkowity budżet pierwszego programu pomocowego KE dla 28 państw UE wynosił 125 mln euro.

Z wnioskowanej kwoty (25,8 mln euro) 16,5 mln euro trafić ma do producentów rolnych, którzy przeznaczyli swoje produkty w ramach bezpłatnej dystrybucji, a 9,3 mln dla rolników, którzy wycofali produkty z rynku poprzez ich niezbieranie.

Do organizacji charytatywnych zostało przekazane ok. 41 tys. ton produktów, głównie były to jabłka (77 proc.), ale do ubogich bezpłatnie trafiła także marchew i kapusta.

Unijne rekompensaty przysługiwały rolnikom, którzy wycofali z rynku jabłka, gruszki, pomidory, marchew, kapustę, paprykę, kalafiory, brokuły, ogórki, pieczarki, śliwki i owoce jagodowe. Wysokość rekompensat zależy od sposobu wycofania produktów z rynku, najwyżej premiowane jest przekazanie produktów na cele charytatywne.

Do Agencji Rynku Rolnego w sumie złożono 12,4 tys. zawiadomień o zamiarze wycofania produktów z rynku (oszacowano je wówczas na kwotę ponad 146 mln euro). Wnioski o płatność ostatecznie złożyło ok. 4 tys. osób.

KE przygotowała drugą transzę pomocy dla rolników w wysokości 165 mln euro, jednak Polska z tej kwoty otrzyma tylko rekompensaty za wycofanie z rynku ok. 18,7 tys. ton jabłek i gruszek oraz 3 tys. ton innych produktów.

Sawicki poinformował, że rozporządzenie rządu w tej sprawie zostanie prawdopodobnie w piątek podpisane przez premier Ewę Kopacz. Wówczas ARR zacznie ponownie przyjmować zgłoszenia od rolników. Dodał, że resort będzie się starał, by niewykorzystane pieniądze z I transzy pomocy mogły być przekazane na wsparcie dla rolników dotkniętych przez rosyjskie embargo.

Na początku sierpnia Rosja poinformowała, że wprowadza zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady oraz Norwegii. Embargo ma obowiązywać przez rok. To odpowiedź Rosji na wcześniej nałożone na nią sankcje przez USA oraz UE. Wcześniej, 1 sierpnia, Rosja wprowadziła embargo na niektóre owoce i warzywa z Polski.

W 2013 r. Polska sprzedała do Rosji 935 tys. ton żywności o wartości 440 mln euro, z tego 60 proc. stanowiły jabłka. Znaczny udział w wartości polskiego eksportu miały pomidory, papryka, kapusta, pieczarki oraz mrożone owoce i warzywa.

MPA, PAP