Na czele Bermuda Gold Cup
Czwartek, 23 października 2014 (18:55)Polska załoga prowadzi po pierwszym dniu regat Bermuda Gold Cup, obiecując, że w kolejnych łatwo skóry nie odda i postara się zdobytą pozycję obronić.
Bermuda Gold Cup to jedne z najstarszych regat na świecie. Trofeum ufundowane przez króla Edwarda VII ma już ponad 100 lat. W match racingu tak długą historią mogą pochwalić się jedynie legendarne regaty o Puchar Ameryki. Zawody mają status „ISAF Special Event” Międzynarodowej Federacji Żeglarstwa, a na całym świecie są tylko trzy takie imprezy. Są również jedną z kilku imprez World Match Racing Tour cyklu najważniejszych regat meczowych świata, mają także Grade WC najwyższy z możliwych, zarezerwowany jedynie dla mistrzostw świata i właśnie WMRT.
Match racing, dodajmy, to najbardziej widowiskowa i dynamiczna formuła regat żeglarskich. Zawody polegają na krótkich, kilkunastominutowych wyścigach jeden na jednego. W tej samej formule rozgrywa się prestiżowe regaty o Puchar Ameryki i World Match Tour. O wynikach decyduje system eliminacji oparty na zasadzie walki każdy z każdym, zakończony fazami play-off prowadzącymi do finału. Wyścigi rozgrywane są bardzo blisko brzegu, widzowie mogą bardzo dokładnie śledzić ich przebieg.
W tym roku na starcie pojawiło się wielu najsłynniejszych żeglarzy globu, choćby multimedalista olimpijski Nathan Outerridge (skipper Team Artemis), Phil Robertson (skipper Team China) czy kolejny multimedalista olimpijski Iain Percy, który w America’s Cup pełnił rolę szefa Artemis Racing. Z kolei w załodze Keitha Swintona pływa Kyle Langford, znany trymer ze zwycięskiego Oracle Team USA. Nie można zapomnieć o numerze jeden światowego rankingu sterników ISAF, Taylorze Canfieldzie (USVI) oraz aktualnym liderze World Match Racing Tour i wielokrotnym mistrzu świata, Ianie Williamsie. Wśród nich, po raz piąty z rzędu w 107-letniej historii regat, pojawiła się załoga z Polski: Henri Lloyd Racing z Rainmaker Yacht Club. Załoga składa się z utytułowanych żeglarzy: Marka Stańczyka (do niedawna najwyżej sklasyfikowany polski sternik w światowym rankingu, były mistrz Polski), Jakuba Pawluka (wielokrotny mistrz Polski, medalista mistrzostw świata), Łukasza Kacprowskiego (były mistrz Polski) oraz Łukasza Stefaniuka. Polacy dziś spisali się rewelacyjnie. Rywalizowali m.in. z załogami Pucharu Ameryki – Philem Robertsonem (Team China) czy skipperem America’s Cup Nathanem Outerridge’em (Team Artemis).
Oba zacięte pojedynki zakończyły się zwycięstwem naszych reprezentantów. Podobnie jak dwa pozostałe z francuską załogą Mathieu Richarda czy ze szwajcarską załogą Erica Monnina, jedenastokrotnego uczestnika tych prestiżowych regat. Na jutro zaplanowano cztery kolejne wyścigi, a Polacy obiecali jedno: że dadzą w nich z siebie wszystko.
Piotr Skrobisz