• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Rząd daje więcej czy mniej?

Środa, 22 października 2014 (20:57)

Na rolnictwo rząd planuje wydać w przyszłorocznym budżecie ponad 55,6 mld zł. To o około 1,4 mld zł więcej niż w 2014 roku. Opozycja twierdzi, że mimo to mamy w rzeczywistości do czynienia ze spadkiem nakładów na rolnictwo w stosunku do wielkości PKB. 

O budżecie dyskutowano podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke poinformował, że wydatki na 2015 rok przewidziano na poziomie 55 mld 624 mln zł. Z projektu budżetu wynika, że najwięcej pieniędzy – 28,5 mld zł – wydamy na programy unijne. Z tego ponad 17 mld pochłoną dopłaty bezpośrednie, a 10 mld wydamy na dotacje w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (8 mld to jeszcze ostatnie wydatki realizowane w ramach PROW 2007-2013). Ponadto 486 mln zł przewidziano na wsparcie sektora owoców i warzyw, a ponad 200 mln na rybołówstwo.

Rząd zatwierdził też 17,5 mld zł dotacji do Kasy Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych – te pieniądze zostaną wydane na rolnicze emerytury i renty. Koalicja zadysponowała też ponad 9,2 mld zł na szeroko rozumiane „rolnictwo i rozwój wsi”. Z tych pieniędzy wydamy np. 800 mln zł na dopłaty do paliwa rolniczego, 184 mln zł na szkoły rolnicze, 435 mln zł na dopłaty do kredytów inwestycyjnych, 110 mln zł na program „Szklanka mleka”, a po 100 mln zł na dopłaty do materiału siewnego i ubezpieczenie upraw rolnych. Taki kształt budżetu chwali koalicja rządowa, ale krytykuje opozycja.

Potrzeba więcej pieniędzy

Krzysztof Jurgiel (PiS), przewodniczący komisji rolnictwa, wytknął rządowi, że projekt przyszłorocznego budżetu jest gorszy od tegorocznego. Wyjaśnił, że spadnie udział wydatków na rolnictwo w naszym Produkcie Krajowym Brutto. – w 2014 roku jest to 1,62 proc. PKB, a w 2015 roku wyniesie 1,52 proc. – mówił Jurgiel. Dodał też, że mniejszy będzie także udział rolnictwa w wydatkach państwa: spadnie on z 8,48 proc. budżetu w 2014 roku do 7,82 proc. w 2015 roku. Poseł Jurgiel jest przekonany, że taki kształt przyszłorocznego budżetu będzie skutkował pogorszeniem się warunków ekonomicznych funkcjonowania rolnictwa i instytucji rolnych.

Henryk Kowalczyk (PiS) krytykował rząd za przeznaczenie zbyt małych środków na ubezpieczenia upraw, dopłaty do materiału siewnego. Jego zdaniem – ale podobne opinie formułował m.in. Cezary Olejniczak (SLD) – za mało funduszy zostało przeznaczonych na instytucje rolne, co powoduje, że zarobki pracowników są żenująco niskie. I już wkrótce wysokiej klasy specjaliści z wyższym wykształceniem będą zarabiać tyle, ile wynosi minimalne wynagrodzenie.

Kowalczyk skrytykował też rząd za „zamrożenie” stawek zwrotów akcyzy za paliwo rolnicze. Wynosi ona 95 groszy za litr paliwa, przy czym obowiązuje limit, że na jeden hektar można odliczyć 86 litrów oleju napędowego. Tymczasem obie wielkości powinny być wyższe: 130 gorszy od 1 litra i 114 litrów na hektar. – Był konsensus w tej sprawie w komisji rolnictwa, ale minister finansów się temu sprzeciwił – stwierdził Kowalczyk. A poseł Dariusz Bąk podsumował, że sytuacja jest nadzwyczajna, zaś polski rząd nie wspiera rolników. – W budżecie na 2015 rok nie ma odpowiednich środków na rolnictwo, potrzeba jest dużych funduszy na wsparcie rynków rolnych – powiedział Bąk.

Koalicja broni budżetu

Posłowie PO i PSL bronili rządowych propozycji. Stanisław Kalemba (PSL) wskazywał, że rolnictwo jest w stanie wchłonąć kilka razy więcej pieniędzy, niż zapisano w projekcie budżetu. I zaznaczył, że w 2015 roku wydatki będą o 1,3 mld zł wyższe niż w 2014, o 6 proc. podniesiono też pulę pieniędzy na dopłaty do paliwa rolniczego, a o 1 mld zł wzrosły dotacje do KRUS. – Jak podkreślamy, że jest więcej pieniędzy na KRUS, to dajemy do ręki argumenty krytykom Kasy. Tymczasem jest to dotacja do emerytur, nie do rolnictwa. Poza tym dotacja na KRUS na jednego emeryta jest niższa niż w ZUS – ripostował Henryk Kowalczyk.

Wiceminister Kazimierz Plocke przyznał, że o 1,8 mld spadły nakłady z budżetu krajowego na rolnictwo, ale – jak tłumaczył – wynika to z przepisów UE i traktatów akcesyjnych. Od 2015 roku nie będzie już bowiem krajowych środków uzupełniających na dopłaty, ale o tyle samo wzrosną środki europejskie na ten cel. I generalnie wydatki na rolnictwo będą w przyszłym roku wyższe o 2,5 proc. niż teraz. Plocke rozwiał też nadzieje na wzrost stawek dopłat do paliwa rolniczego. Wiceminister rolnictwa poinformował posłów, że rząd wysłał do Komisji Europejskiej wniosek o zatwierdzenie przedłużenia programu paliwowego o kolejne osiem lat i zasady w nim zapisane są takie jak teraz. – Nie zmieniamy wskaźników ani wielkości zwrotów. Czekamy na notyfikacje programu przez Komisję Europejską – stwierdził Kazimierz Plocke.

W komisji koalicja ma większość głosów, więc bez problemów przegłosowała pozytywną opinię na temat planu dochodów i wydatków państwa w dziale rolnictwo.

Krzysztof Losz