• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Kocian za Wdowczyka

Środa, 22 października 2014 (20:54)

Słowak Jan Kocian został dziś nowym trenerem piłkarzy Pogoni Szczecin. Zastąpił zwolnionego za słabe wyniki Dariusza Wdowczyka.

Wdowczyk objął „Portowców” w marcu 2013 roku. Była to jego pierwsza praca po okresie dyskwalifikacji, będącej konsekwencją czynnego udziału w aferze korupcyjnej. Miał utrzymać drużynę w ekstraklasie i z tego zadania się wywiązał. W kolejnym sezonie Pogoń prezentowała się już bardzo dobrze. Grała piłkę skuteczną i widowiskową, strzelała sporo bramek i bez najmniejszych problemów zapewniła sobie miejsce w czołowej ósemce, czyli grupie mistrzowskiej. Przez moment wydawało się nawet, że będzie w stanie powalczyć o coś więcej. W końcówce rozgrywek jednak osłabła, ostatecznie zajęła siódme miejsce, co i tak było wynikiem więcej niż niezłym. W obecnym sezonie „Portowcy” nie prezentowali się jednak już tak dobrze. Od kilku tygodni spekulowano, że dni Wdowczyka są policzone, ale trenera ratowały zwycięskie mecze o „być albo nie być”. Czara goryczy przelała się w sobotę. Tego dnia Pogoń została rozbita w Białymstoku, przegrywając z Jagiellonią aż 0:5. Wtedy los Wdowczyka się przesądził, dziś rano trener został zwolniony. Łącznie pod jego wodzą szczecinianie rozegrali 60 ligowych spotkań, z których po 19 wygrali i przegrali.

Zastąpił go Kocian, inny bohater poprzedniego sezonu. Słowak prowadził wówczas Ruch Chorzów, który pod jego wodzą prezentował się zaskakująco dobrze. Skazywany przez wielu na walkę o utrzymanie, zakończył sezon na rewelacyjnym trzecim miejscu, zdobywając przepustkę do Ligi Europejskiej, w której zresztą także pokazał się z korzystnej strony. W rodzimej ekstraklasie „Niebieskim” w ostatnich tygodniach już tak dobrze nie szło. Działacze w końcu uznali, że Kocian już nie zdoła zespołu odbudować, zwolnili Słowaka i przekazali drużynę uwielbianemu przy Cichej Waldemarowi Fornalikowi. A Kocian bez pracy długo nie pozostał, bo sięgnęła po niego Pogoń. Już dziś poprowadził z nią pierwszy trening. – Życie toczy się bardzo szybko. Jeszcze miesiąc temu graliśmy tu z Ruchem w lidze, a teraz zostałem trenerem Pogoni. To stabilny, dobrze poukładny piłkarsko klub – powiedział na dzień dobry.

Piotr Skrobisz