Chrześcijanie zmuszeni do ucieczki
Środa, 22 października 2014 (19:38)W Jordanii przebywa już ponad 3 tys. irackich chrześcijan, którzy uciekli z rejonu Mosulu i Niniwy w wyniku ofensywy dżihadystów, a w najbliższych dniach spodziewane jest przybycie kolejnych uchodźców.
Jak poinformował wikariusz łacińskiego patriarchatu Jerozolimy w Ammanie ks. abp Maroun Lahham, uchodźcy rozmieszczeni zostali w 10 parafiach katolickich różnych obrządków: łacińskiego, melchickiego, syryjskiego i ormiańskiego. Caritas Jordanii zaopiekowała się 2 tys. chrześcijańskich uchodźców. Szuka się także możliwości, by ich dzieci mogły uczęszczać do szkoły, a studenci kontynuować naukę na jordańskich uniwersytetach – podaje Radio Watykańskie.
– Nikt z uchodźców nie chce wracać do Iraku i każdy stara się dostać wizę do Australii czy Ameryki. Ambasady państw zachodnich, które ułatwiają wyjazd wszystkim chrześcijanom, także tym, którzy mogliby pozostać, przyczyniają się w ten sposób do zmniejszenia ich obecności na Bliskim Wschodzie – powiedział ks. abp Lahham.
Z kolei w irackim Kurdystanie przebywa już milion osiemset tysięcy uchodźców, w samym tylko mieście Irbil – 156 tys. Zostali oni rozmieszczeni m.in. w centrum handlowym, które jest dopiero w budowie. 250 rodzin postawiło na gołym betonie prowizoryczne ściany z blachy. Kilka włoskich organizacji prowadzi kampanię pomocy pod hasłem „Alarm dla Kurdystanu – nie zostawmy ich samych”. W ramach tej akcji dostarcza się żywność, pościel i środki czystości, szczególnie dla kobiet i niemowląt.
MPA