Nowy Wspaniały Świat
Środa, 22 października 2014 (14:07)Nowy Wspaniały Świat pod egidą postkomunistów, lewaków, libertynów rozkwita obficie na Zachodzie. Kusi nowocześnie myślącą awangardę nowej lewicy w Polsce, aby podążała za ideologicznymi wykwitami intelektów inżynierów społecznych z tak zwanej Europy.
I tak ich infekuje, że Telewizja Publiczna pod egidą prezesa Brauna zapowiada, że będzie emitować spoty promujące związki gejowskie i lesbijskie. A wszystko w zgodzie z misją publiczną Platformy Obywatelskiej, czyli działania w imię niszczenia rodziny, wartości i państwa.
To tylko zapowiedź
To, czy idee genderyzmu zainfekują Polskę, a przede wszystkim czy porażą dzieci i młodzież seksedukacją w przedszkolach i podstępnymi zakłamaniami ideologii gender w szkołach, zależy w dużej mierze od nas i od naszego refleksu.
Mądrzy i ubogaceni doświadczeniami innych możemy reagować w porę (i reagujemy) na zbliżające się niebezpieczeństwa dla rodziny, które przecież dotarły do nas nad Wisłę za sprawą rządu, najpierw Donalda Tuska, a teraz Ewy Kopacz, gorąco usłużnym brukselskim wytycznym (bo to się opłaca „im wszystkim”). Dzięki doświadczeniom, jakie toczą społeczeństwa państw na przykład skandynawskich, przynajmniej wiemy, co chcą importować do Polski spadochroniarze ideologii gender.
Pominę szczegóły obscenicznego zadania domowego, jakie otrzymali ostatnio pierwszoklasiści w norweskim mieście Trondheim. Afera stała się głośna za sprawą uważnej Polki, która odkryła szokującą pracę domową swoich dzieci. Zaniepokojona zaistniałą sytuacją poinformowała media i o incydencie zrobiło się głośno. Rysunkowy słonik i literka „E” były jedną z wielu ilustracji, jakie okraszają podręcznik dla maluchów. Są doprawdy szokujące, niesmaczne i paraliżują swoją obscenicznością i ordynarnością.
Pominę szczegóły, żeby nie wywoływać zgorszenia wśród Czytelników portalu NaszDziennik.pl, ale przyznaję, że ilustracje musiały zakwitnąć w umyśle osoby chorej. Aż niewyobrażalne, że znajdują się wydawnictwa, które nie dość, że publikują pornografię dla dzieci, to jeszcze otrzymały dostęp do edukacji państwowej. Widać, jak bardzo dekady prania mózgów w Skandynawii przynoszą złowieszcze owoce.
Większość rodziców i polityków nie widzi bowiem problemu w tej dewiacji i patologicznej deprawacji najmłodszych, a tylko jedna zaniepokojona matka (z Polski) podała informację do mediów.
Media mainstreamowe zdają się dziwić histerii wywołanej pornograficznym zadaniem domowym. Są przecież nowoczesne. Jak podsumował swego czasu występ austriackiej „Konczity Kiełbasy” jeden z „nowoczesnych” redaktorów, Polska nie jest jeszcze gotowa na ciepłe przyjęcie „kobiety z brodą”, bo wciąż ciągniemy się w ogonie krajów europejskich.
Tej formy europejskości, z literką „E” na przedzie, z norweską trąbą słonia, ogonami wołów i resztą, nie chcemy. Pozostańmy przy tradycyjnym światopoglądzie, polskim i katolickim punkcie widzenia na rodzinę, wychowanie i edukację dzieci.
Opowiadając się po stronie wyśmiewanego codziennie przez media głównego nurtu katolicyzmu i tradycjonalizmu, chrońmy dzieci i młodzież przed ohydą spustoszenia, jaką niesie ze sobą cywilizacja sodomy i gomory, i bądźmy w końcu odporni na zdehumanizowane nowinki z tak zwanej otwartej i tolerancyjnej „Europy”. Wyjdzie nam to wszystkim na dobre, a przede wszystkim dzieciom i młodzieży.
Dr Tomasz M. Korczyński