• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Prawda o Konwencji

Wtorek, 21 października 2014 (19:28)

Krystyna Pawłowicz domaga się od premier Kopacz wyjaśnienia problematycznych pojęć zawartych w Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Poseł złożyła w tej sprawie interpelację.

Wokół Konwencji tworzą się liczne kontrowersje i dyskusje. W związku z jej niejasnymi interpretacjami pojęciowymi z interpelacją do premier Ewy Kopacz zwróciła się poseł Pawłowicz. Interpelacja ta ma pomóc w identyfikacji zagrożeń ideologicznych powstałych w wyniku ewentualnej ratyfikacji Konwencji.

– Mówi się, że państwo ma obowiązek zwalczać role stereotypowe, wykorzeniać tradycyjne funkcje. Tradycję uznano za przyczynę przemocy w rodzinie. Poprzez swoją interpelację chcę dowiedzieć się, jakie „rozróżnienia” od tradycyjnego modelu rodziny Konwencja wprowadza i propaguje we wszystkich obszarach. Chcę, by pani premier wyjaśniła, co prawnie oznaczają te pojęcia. Czy pojęcie „niestereotypowe role” lub  „niestereotypowe funkcje” polegają na działaniach związanych z m.in. homoseksualizmem, transseksualizmem? – stwierdza w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Krystyna Pawłowicz.

Ratyfikacji Konwencji sprzeciwiają się środowiska prawicowe. Stanowczy sprzeciw wobec jej ratyfikacji wyraził także Episkopat Polski. W ocenie biskupów, Konwencja nie odpowiada na problem przemocy, a jest formą ideologicznej rewolucji kulturowej. Stanowisko Episkopatu podziela poseł Krystyna Pawłowicz.

– Całą tę obyczajową rewoltę wprowadza się pod hasłami całkowicie niezrozumiałymi. Nawet tutaj w Sejmie każdy poseł myśli co innego i co innego mówi. Mówi się, że ta Konwencja odnosi się do tego, żeby nie bić kobiet. Tylko że w tej całej Konwencji nie ma nic o biciu kobiet! Tam jest definicja, która zmienia pojęcie płci, kobiecości i męskości, która zmienia pojęcie rodziny i atakuje chrześcijański system wartości. Jeżeli więc ta Konwencja atakuje tradycyjne modele rodziny, to co będzie popierane? – dodaje posłanka PiS.

Według środowisk lewicowych, przyjęcie Konwencji jest konieczne, aby skutecznie przeciwstawiać się przemocy w rodzinie. Takie twierdzenie w ocenie poseł jest bezzasadne.

– Konwencja ta nie jest w ogóle potrzebna, dlatego że w Polsce mamy uregulowane sprawy ochrony nie tylko kobiet, ale i dzieci, i starszych ludzi. Jak wszystkie statystyki pokazują, Polska jest krajem o najmniejszej ilości przemocy wyrażonej procentowo niż w innych krajach, gdzie te genderowe pomysły są wdrożone. Badania pokazują, że w związkach jednopłciowych tam dopiero kwitnie przemoc. Jest to wprowadzanie ideologii genderowej poza obietnicami wyborczymi – zauważa poseł Pawłowicz.

Polska jest 26. krajem w Europie, który podpisał Konwencję. Proces jej ratyfikacji jeszcze trwa i nie został przesądzony.

Rafał Stefaniuk