Kajto walczy o podium
Wtorek, 21 października 2014 (17:49)Kajetan Kajetanowicz w swym debiutanckim sezonie w rajdowych mistrzostwach Europy może stanąć na podium tego cyklu. Na razie plasuje się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, a przed nim dwa starty, w tym najbliższy w szwajcarskim rajdzie du Valais.
Kajetanowicz, jeżdżący wraz z pilotem Jarosławem Baranem fordem fiestą r5, w czterech poprzednich latach zdominował krajowe ściganie, po czym postanowił spróbować sił w międzynarodowej stawce. Początki ma świetne. Choć pojawił się na starcie w zaledwie pięciu z dziewięciu tegorocznych eliminacji, zajmuje w „generalce” trzecie miejsce, z realnymi perspektywami na drugie. Do Niemca Seppa Wieganda (skoda fabia s2000) traci bowiem tylko dziesięć punktów. Poza zasięgiem Polaka znajduje się tylko lider, Fin Esapekki Lappi (skoda fabia s2000), który zgromadził na koncie o 29 „oczek” więcej.
Z drugiej strony Kajto musi uważać na wciąż atakujących go innych konkurentów, marzących o lokacie na podium. Emocji zatem nie zabraknie, a do końca sezonu pozostały już tylko dwie imprezy: Rajd du Valais i zaplanowany w drugi weekend listopada Rajd Korsyki. Obie w pełni asfaltowe, a warto pamiętać, że Kajetanowicz już wcześniej zapewnił sobie zwycięstwo w FIA ERC Gravel Masters, szutrowej klasyfikacji mistrzostw Europy.
Trasa tegorocznej, 55. już edycji Rajdu du Valais liczy niemal 623 km, z czego 260 przypada na 19 wymagających odcinków specjalnych. Polacy w nim zadebiutują, a zdecydowana większość prób przebiegnie po tych samych trasach co w minionych latach. Niektóre oesy będą wiodły na wysokości dochodzącej do blisko 2000 m n.p.m. Zanim uczestnicy wyruszą na trasę, czeka je odcinek kwalifikacyjny. 3,3-kilometrową próbę zaplanowano na czwartek, na dziewiątą rano. Walka o punkty rozpocznie się tego samego dnia o 15.00 od jedynego nowego w zawodach odcinka Leukerbad (8,25 km).
– Na początku tego sezonu z radością rozpoczęliśmy rywalizację w mistrzostwach Europy z myślą o zbieraniu doświadczenia w trudnych i zróżnicowanych rundach tego cyklu. Po wielu udanych, ale i niełatwych występach, w Szwajcarii staniemy przed podwójnie trudnym zadaniem. Z jednej strony, przyjdzie nam się zmierzyć ze specyficznymi trasami, na których jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji się ścigać, a wielu naszych najgroźniejszych konkurentów zdążyło już poznać ten rajd w poprzednich sezonach. Z drugiej – wiemy, że nadal liczymy się w grze o najwyższe lokaty – powiedział Kajetanowicz, podkreślając, iż spodziewa się dodatkowych „atrakcji” ze strony kapryśnej i niestabilnej pogody.
– Możemy spodziewać się dużej ilości błota na drodze, a nawet lodu i śniegu w zacienionych i wysoko położonych partiach. W tych zróżnicowanych warunkach kluczowy będzie mądry i dokładny opis trasy, a także dobór opon, które w zależności od temperatury mogą dawać różną przyczepność. Wszystko to jak zwykle mocno mnie mobilizuje – przyznał.
Piotr Skrobisz