• Niedziela, 27 września 2020

    imieniny: Wincentego, Amadeusza

Polska-Grecja w oczach byłych reprezentantów

Piątek, 8 czerwca 2012 (12:59)

Byli zawodnicy reprezentacji Polski w piłce  nożnej podkreślają, że dzisiejsze spotkanie „biało-czerwonych” będzie niezwykle trudne, pod kątem wywieranej na piłkarzy presji i prestiżu spotkania. Ponadto, w ich ocenie, obie drużyny mają wyrównane szanse na pozytywne zakończenie spotkania.

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich bramkarzy Jerzy Dudek typuje, że dzisiejszy mecz pomiędzy Polską a Grecją zakończy się wynikiem 0:0. - Grecy na pewno będą grali podwójna obroną, gdyż w tym najlepiej się czują. Jako zespół są świetnie zorganizowani, a w defensywie grają bardzo dobrze. O czym świadczy fakt, że stracili jedynie pięć bramek. (…) Po mojej analizie i szybkim scenariuszu wygląda na to, że będzie 0:0 – ocenił Dudek. Jak dodał Polakom będzie ciężko strzelić bramkę, gdyż greccy zawodnicy prezentują dobrą grę zespołową. – Z taką drużyną trzeba grać „pod faul”, czyli gdzieś prowokować w obrębie „szesnastki”, szukać fauli i wykorzystać jakiś stały fragment gry. Grecy świetnie atakują stałe fragmenty – wyjaśnił były bramkarz reprezentacji Polski.

Dudek ocenił także, że obronę polskiej reprezentacji. – W ostatnim czasie graliśmy kilka meczów „na zero”, ale z jakimi przeciwnikami? Tych testów na pewno obrona miała bardzo mało do tej pory – powiedział. Jego zdaniem stąd właśnie pojawił się optymizm wśród polskiego społeczeństwa i nadzieja na wygraną „biało-czerwonych”. Jak podkreślił polska drużyna jest zgrana jako zespół, co jest - w ocenie Dudka – niezwykle ważne i przekłada się na grę na boisku. Jak zaznaczył podopieczni Franciszka Smudy mieli o wiele większy komfort w relacjach z mediami i kibicami niż ta, w której on grał. Jego zdaniem dla piłkarzy jest bardzo pozytywne i motywuje do walki.


Typując drużyny, które spotkają się 1 lipca w meczu finałowym w Kijowie Dudek ocenił, że to spotkanie może być całkiem zaskakujące. - Z moich obliczeń wynika, że do finału dojdzie Hiszpania i Niemcy. Być może na końcu wygra Hiszpania, choć te ostatnie dwie kontuzje bardzo mnie zmartwiły, bo jednak w obronie nie będzie mógł zagrać Puyol. To jest niesamowite osłabienie - analizował bramkarz. Podkreślił jednak, że "plany może pokrzyżować im drużyna Rosji bądź Portugalii". - To są moje typy na czarne scenariusze. Rosja i Portugalia mogą być czarnym koniem - zaznaczył Dudek.

Maciej Murawski, także były reprezentant Polski ocenił dla serwisu Legia.com, że grupa „A”, w której zagrają Polacy jest niezwykle wyrównana i ciężko prognozować, kto ma największe szanse na awans do ćwierćfinału. - Moim zdaniem Polacy nie stoją na straconej pozycji. „Biało-czerwoni” znaleźli się w teoretycznie najłatwiejszej grupie. Poza tym Franciszkiem Smuda ma bardzo mocny skład z zawodnikami odgrywającymi kluczowe role w bardzo silnych drużynach, takich jak Borussia Dortmund, Arsenal Londyn lub Anderlecht Bruksela - dodał Murawski. Były obrońca reprezentacji Polski w latach 1998-2002 zaznaczył, że z dopingiem naszych kibiców „biało-czerwoni” mogą bardzo dużo osiągnąć. - Tak jak w przypadku Greków kluczowe znaczenie będzie miał pierwszy mecz - zakończył.

Szanse podopiecznych Franciszka Smudy ocenił też Roger Guerreiro, który podczas Euro 2008 był jednym z czołowych polskich piłkarzy. Grający na pozycji pomocnika w kadrze Leo Beenhakkera piłkarz przyznał „Przeglądowi Sportowemu”, że w meczu Polaków z Grekami ciężko wskazać "pewniaka". - Szanse są bardzo wyrównane. Grecy nie mają może gwiazd, ale przede wszystkim silny i wyrównany zespół. Dzięki temu tracą mało goli i wygrywają raczej 1:0 niż 3:0 - mówi były piłkarz Legii Warszawa. Jak dodaje siłą naszej reprezentacji jest brak „gwiazd”, ambicja i wola walki. Zdaniem Guerreiry w dzisiejszym spotkaniu powalczą dwa zespoły bez wielkich technicznych wirtuozów, za to gotowe walczyć do utraty tchu i zdolne zabiegać rywala.

Mecz otwarcia mistrzostw Europy w piłkę nożną Euro 2012 rozpocznie się dziś po godz. 18:00 na Stadionie Narodowym w Warszawie. Poprzedzi je 12-minutowy spektakl inaugurujący Turniej. O godz. 20:45 we Wrocławiu odbędzie się spotkanie Rosja - Czechy, grupowych rywali "biało-czerwonych".

Iza Kozłowska