• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Bombami w chrześcijan

Poniedziałek, 20 października 2014 (19:45)

Islamiści z Chartumu nie dają o sobie zapomnieć i co chwila dokonują zbrodni przeciwko ludzkości. Tym samym wpisują się w budowę światowego kalifatu, który niesie ze sobą morze krwi i łez.

Rzeźnik Sudanu, ludobójca okrzyknięty w latach 90. przez liderów sudańskich plemion „panem dżihadu w Sudanie”, prezydent Omar al Baszir wysłał bombowce do zniszczenia chrześcijańskich świątyń i budynków. Tym samym kontynuuje świętą wojnę islamu i zabija niewiernych cywilów, głównie chrześcijan i animistów.

Eksterminacja ludności przez Arabów w Republice Sudanu trwa oczywiście od dawna. Przyjmuje różne postaci i różne nasilenie. Od kilku miesięcy Chartum zajęty był głównie obserwowaniem rozwoju sytuacji u południowego sąsiada, gdzie toczy się krwawa wojna domowa, nie licząc kompromitującego incydentu ze skazaniem na śmierć katoliczki Meriam Ibrahim. Wszystko wróciło jednak „do normy” we wrześniu, gdy na początku tego miesiąca reżim zrzucił 19 bomb na wsie i miasteczka w Kordofanie Południowym, w którym przebywali wyłącznie cywile. 24 września spadły cztery bomby na farmy w Mardis, a sześć na wsie Um Heithan w Delami County. W Um Serdiba ludobójcy zrzucili pięć bomb, w Al Nugra cztery.

Ostatni odnotowany przez niezależne media atak na chrześcijan miał miejsce 10 października br., gdy Sudańskie Siły Powietrzne zrzuciły cztery bomby na kompleks budynków kościelnych Episkopalnego Kościoła Sudanu (ECS) w Górach Nubijskich. Bomby, jak podaje ks. Yuhana Yaqub z miejscowości Al Atmor, niedaleko Tabolo w Kordofanie Południowym „całkowicie zniszczyły kościół. Uciekające rodziny przebywające w kościele cudem uniknęły śmierci, chociaż cały budynek został zburzony”.

Nie był to pierwszy atak na ten kościół. 6 lipca Siły Zbrojne Sudanu wspierane przez Sudańskie Siły Powietrzne zniszczyły inne budynki kościelne w Al Atmor. W ubiegłym tygodniu rządowe bombowce Antonowa zbombardowały wsie niedaleko Kuwalib, także w Górach Nubijskich. W wyniku bombardowań w maju i czerwcu br. zginęło 10 cywilów w Górach Nubijskich, wśród nich 4 dzieci.

Bombardowania w Kordofanie Południowym nie ograniczają się do wiosek i kościołów. Islamiści atakują także szpitale oraz sierocińce, jak było to w maju br. Chodzi im o to, aby zabić jak największa liczbę ludzi. To naprawdę cud, że pomimo takiej eskalacji agresji militarnej nie ma więcej ofiar, jednak gdy pamiętam, ilu (szacunkowo) ludzi ma na swoim brudnym sumieniu ludobójca, to ogarnia mnie, nie ukrywam tego, wściekłość. W wyniku masakr na cywilach w drugiej wojnie domowej sudańskiej w latach 1983-2005 zginęło od 1,5 do 2 mln ludzi, a 4 mln zostało uchodźcami. Nikt nie jest w stanie oszacować liczby rannych, inwalidów wojennych, zgwałconych dziewczynek, zhańbionych kobiet, tułających się po kraju sterroryzowanych i przeżywających traumę sierot.

W wyniku referendum, po odłączeniu się Republiki Sudanu Południowego w lipcu 2011 roku od Republiki Sudanu, na terenach Kordofanu Południowego, który niestety pozostał w państwie Baszira, wciąż żyje liczna reprezentacja chrześcijan, a w zgodzie z doktryną ludobójcy Sudan ma być wyłącznie krajem kultury arabskiej i islamskiej. To taka nowa wersja totalitaryzmu XXI wieku, tylko zamiast ideologii nazistowskiej czy komunistycznej do zabójczej gry wyniszczania wrogów wprzęgnięto islam.

Dr Tomasz M. Korczyński