• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Przypomną się...

Poniedziałek, 20 października 2014 (19:07)

Rodzice dzieci niepełnosprawnych ponownie przyjadą do Warszawy, aby walczyć o swoje prawa. Protest zapowiedziano na czwartek, 23 października. Przyczyną wznowienia protestu jest brak pozytywnych rezultatów podczas rozmów z rządem.

Decyzję o wznowieniu protestu wymusiło na rodzicach stanowisko rządu. Podczas wspólnych prac nad rozwiązaniem sytuacji osób niepełnosprawnych rodzice nie czują się równorzędnym partnerem w rozmowach z rządem.

– Nie czujemy się tą stroną społeczną, tą, którą mieliśmy być po tym „okrągłym stole”, który został zwołany 30 kwietnia po proteście rodziców dzieci w Sejmie. Nasza sytuacja w żaden sposób się nie zmieniła. Oprócz zaświadczenia pielęgnacyjnego, które ma być najniższą krajową w 2017 r., reszta działań jest połowiczna. Od 7 miesięcy jeździmy na podzespoły. Przy żadnym nie ma daty realizacji. Nas się tam nie słucha. My nie jesteśmy stroną społeczną, którą powinniśmy być – powiedziała NaszemuDziennikowi.pl Iwona Hartwich.

Jednym z  postulatów rodziców jest uzyskanie zabezpieczenia na wypadek śmierci dziecka. Obecnie jeżeli umiera niepełnosprawne dziecko, rodzic może zarejestrować się do urzędu pracy, natomiast nie przysługuje mu zasiłek dla bezrobotnych. Rodzice walczą też o pomoc niepełnosprawnym w lepszym funkcjonowaniu w społeczeństwie.

– Mieliśmy obiecane zabezpieczenie dla rodzica w razie śmierci dziecka. Teraz jest taka sytuacja, że minister Kamysz wycofuje się z tego. Niedopuszczalne jest również, żeby niepełnosprawne osoby były zamknięte w czterech ścianach. Mój syn jest zamknięty w domu, bo nie ma go gdzie dalej uspołeczniać. W Polsce sami musimy zabiegać o likwidację różnych barier, to jest potworna biurokracja, jesteśmy niedoinformowani. Bardzo często czujemy się zrezygnowani, bez wyjścia. A przecież to, o co prosimy, jest standardem w Unii Europejskiej.  

Na przełomie marca i kwietnia rodzice wraz ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi okupowali przez kilka dni Sejm. Wtedy obiecano im zwiększenie świadczenia pielęgnacyjnego do poziomu płacy minimalnej. Jednakże rodzice nie są zadowoleni z realizacji innych porozumień z wiosny.

Rafał Stefaniuk