• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Obniżą wiek emerytalny?

Poniedziałek, 20 października 2014 (17:30)

Projekt przywracający poprzednie regulacje dotyczące wieku emerytalnego autorstwa Pawa i Sprawiedliwości trafił do Sejmu. W jego myśl powrót do stanu sprzed ostatniej reformy emerytalnej miałby nastąpić już 1 stycznia 2015 r.

Według przeprowadzonej w 2013 roku reformy następowało stopniowe podwyższenie wieku emerytalnego. Mężczyźni od 2020 r., a kobiety od 2040 r. mają pracować do 67. roku życia. Powrót do wcześniejszych rozwiązań emerytalnych był często poruszany przez posłów PiS. Pierwotnie zakładano, że podjęcie kwestii wieku emerytalnego będzie pierwszym projektem partii Jarosława Kaczyńskiego po wygranych wyborach parlamentarnych.

– Nie zgadzamy się na podwyższenie wieku emerytalnego dla mężczyzn i kobiet do 67 lat. Zapowiadaliśmy, że jak tylko przejmiemy władzę, to wrócimy do wcześniejszego stanu. Teraz po zapowiedziach pani Kopacz, która mówi, że „chce być dla ludzi, działać bliżej ludzi”, chcemy dać jej szansę, żeby pokazała, czy jej deklaracje są aktualne – wyjaśnia w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Stanisław Szwed (PiS).

W ocenie parlamentarzysty, wydłużenie wieku emerytalnego nie jest jedynym niekorzystnym rozwiązaniem w obecnym systemie emerytalnym. Kluczowe jest również przywrócenie dobrowolności pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego. Obecny system nie daje takiej możliwości.

– Jeżeli ktoś chce pracować i taką możliwość ma, to niech to nie będzie przymus, ale możliwość pracy do 67 lat. Jak wiadomo, są różne sytuacje: zdrowotne albo brak pracy, i to wszystko wpływa na to, że obecne rozwiązanie jest niekorzystne. Jeżeli ktoś nie da rady pracować, to trudno, żeby na siłę go zmuszać do pracy, albo gdy tej pracy nie ma – zwraca uwagę poseł Szwed.  

Premier Ewa Kopacz zapowiedziała już, że „sprawa reformy emerytalnej jest już zamknięta”. Nie można się więc spodziewać, że projekt powrotu do wcześniejszych rozwiązań zostanie przyjęty. W przypadku braku poparcia kwestia ta ma być poruszona przez posłów PiS w przyszłej kadencji Sejmu.

Rafał Stefaniuk