Zastrzyk optymizmu Kubicy
Poniedziałek, 20 października 2014 (14:05)Robert Kubica przyznał, że jeśli zimą podda się kilku operacjom, to być może jeszcze wróci do Formuły 1. To pierwsze od bardzo dawna podobne słowa wypowiedziane przez polskiego kierowcę.
Kubica był jednym z największych talentów, jakie w ostatnich latach pojawiły się w najsłynniejszej serii wyścigowej świata. Gdyby nie dramatyczny wypadek w rajdzie Ronde di Andora, to dziś mógłby być mistrzem globu albo przynajmniej rywalizować o tytuł w barwach jednego z najmocniejszych zespołów. Dramatyczne wydarzenia z 6 lutego 2011 roku wywróciły jednak jego sportowe życie do góry nogami i choć po nieprawdopodobnej walce wrócił do rywalizacji, to nie na torze, a rajdowych odcinkach specjalnych.
O Formule 1 w ostatnim czasie wypowiadał się rzadko, a jeśli już, to w mało optymistycznych tonach. Miesiące leczenia i rehabilitacji pozwoliły mu wrócić do sprawności, ale nie pełnej – a z ograniczeniami, wciąż nie jest w stanie zasiąść w bolidzie F1 i jechać na miarę oczekiwań i talentu. Nie tak dawno nawet przyznał, że jego powrót na tor jest mało realny i powoli wszyscy przyzwyczajaliśmy się do tego, że będziemy widywać Roberta już tylko na rajdowych oesach (pamiętajmy, że wciąż startuje w aucie, które ma specjalnie przystosowaną skrzynię biegów). Tak jednak być nie musi, a optymistyczny sygnał wyszedł od samego Kubicy. W wywiadzie udzielonym BBC polski kierowca po raz pierwszy od bardzo dawna sam wspomniał, że temat Formuła 1 wciąż stanowi otwartą kartę.
– Ramię i dłoń już są w dobrym stanie, jednak wciąż mam ograniczenia, które stoją na przeszkodzie do powrotu do tej serii. Jeśli jednak zimą poddam się kilku operacjom i zakończą się one pozytywnie, to przy odrobinie szczęścia być może jeszcze wrócę do Formuły – powiedział. Decyzje podejmie po zakończeniu obecnego sezonu rajdowych mistrzostwa świata. Ostatnia eliminacja cyklu, Rajd Wielkiej Brytanii, odbędzie się w połowie listopada.
Od kilku tygodni trwają też spekulacje związane z najbliższą przyszłością Kubicy. Wiadomo, że krakowianin nie jest specjalnie zadowolony ze współpracy z obecnym pracodawcą, zespołem M-Sport, często narzeka na szwankujące auto, forda fiestę WRC, które sprawiało mu mnóstwo problemów praktycznie na każdym rajdzie. Podobno wciąż zainteresowany pozyskaniem Polaka jest Citroen, który podobne propozycje składał mu już przed rokiem.
Podobnie jak wtedy, francuski koncern miałby oferować Robertowi „pakiet”, w którym znalazłyby się starty nie tylko w rajdowych mistrzostwach świata, ale i wybranych eliminacjach WTCC, czyli mistrzostwach świata samochodów turystycznych. W tej wyścigowej serii mógłby doskonale sprawdzać się i budować formę w kontekście powrotu do Formuły 1. Co z tego wyniknie, zobaczymy, pewne jest natomiast, że Kubica marzeń o rywalizacji z Fernando Alonso i Lewisem Hamiltonem nie porzucił, a nawet widzi je w coraz bardziej realnych kształtach.
Piotr Skrobisz