Armia będzie mieć własne opatrunki
Sobota, 18 października 2014 (10:56)Lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego uniezależniają polską służbę zdrowia od zagranicznych dostaw najnowocześniejszych opatrunków. Opracowali własne – wśród nich m.in. oryginalny opatrunek srebrowy będący syntetycznym substytutem skóry.
– Możliwość produkowania takich opatrunków jest niezwykle istotna ze względów strategicznych. W czasie konfliktów zbrojnych, masowych zdarzeń, ataków terrorystycznych musimy być przygotowani na to, że nie będzie prądu, możliwości wykonania przeszczepów, transportu, pozyskiwania materiałów – podkreśla kierownik Oddziału Klinicznego Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Leczenia Oparzeń WIM dr Wojciech Witkowski.
Opatrunek opracowany w WIM umożliwia czasowe opatrywanie ran i ubytków. Obecnie materiały ratunkowe tego typu muszą być sprowadzane z zagranicy, m.in. Stanów Zjednoczonych i Izraela.
Stworzone w WIM opatrunki, jak podkreślił dr Witkowski, znajdują zastosowanie nie tylko w armii, ale także w środowisku cywilnym, zarówno w czasie kryzysu, jak i pokoju.
– Przykładowo, na oparzenia fosforem białym narażeni są nie tylko żołnierze na misjach zagranicznych, ale także zwykli ludzie. Jest on bowiem dość powszechnie stosowany choćby w zapałkach, fajerwerkach czy nawozach sztucznych – wskazał dr Witkowski.
Opatrunek srebrowy uzyskał rejestrację i przez pewien czas był produkowany. Zezwolenie zostało jednak cofnięte w związku z wymaganiami narzuconymi przez przepisy unijne w zakresie dodatkowych badań.
– Prace naukowo-badawcze wymagają środków, zwykle niemałych. W części dostarcza je państwo, ale musimy też pozyskiwać je sami. Poszukiwaliśmy pieniędzy na dodatkowe badania i w końcu udało się je znaleźć, więc opatrunek za jakiś czas trafi ponownie do produkcji – podkreśla dr Witkowski.
Wśród zalet krajowego opatrunku srebrowego wymienia on m.in. doskonałą jakość i wysoką skuteczność, konkurencyjną cenę, możliwość krajowej, praktycznie nieograniczonej produkcji i nieskomplikowane wymagania w zakresie przechowywania.
– Opatrunek srebrowy jest dedykowany nie na osobiste wyposażenie żołnierza, ale na wyższy szczebel, np. dla brygadowych punktów opatrunkowych, czyli np. sal opatrunkowych na pojazdach – wskazał Witkowski.
Zaznaczył jednocześnie, że wśród osiągnięć lekarzy z WIM jest także stworzenie zaawansowanego osobistego bojowego opatrunku dla żołnierzy, który może być skutecznie stosowany z opatrunkami przeciwkrwotocznymi.
WIM – jak podkreśla kierownik Oddziału Klinicznego Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Leczenia Oparzeń tego Instytutu – tworząc nowe opatrunki, współpracuje z wieloma podmiotami, m.in. Wydziałem Chemii Uniwersytetu Warszawskiego, Wojskową Akademią Techniczną, firmami włókienniczymi i innymi ośrodkami klinicznymi.
MPA, PAP