• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Dzieci cierpią najbardziej

Czwartek, 16 października 2014 (22:04)

Nadzwyczajne Zgromadzenie Synodu Biskupów, które obraduje od tygodnia w Watykanie, zajmuje się miejscem rodziny w życiu Kościoła i państwa. Temat ten wywołuje w lewicowych i liberalnych mediach powódź płytkich artykułów. Poważne problemy i głębokie diagnozy, jakie stawiają przed nami wszystkimi hierarchowie Kościoła katolickiego, są redukowane do marginalnych zagadnień, a poważne wyzwania są spłaszczane lub ignorowane. Na przykład problem rozwodów i cierpienie dzieci z rozbitych małżeństw zupełnie został pominięty w dyskusji medialnej, a poddano go głębszej analizie.

Jak relacjonuje Radio Watykańskie, relator generalny obecnego synodu Prymas Węgier ks. kard. Péter Erdő, podejmując temat rozwiedzionych, podkreślił zwłaszcza potrzebę ochrony dzieci, które cierpią najbardziej w wyniku rozpadu ich rodziny. Tymczasem na co dzień ten ważny, jeśli nie najważniejszy, problem w kontekście dezintegracji rodzinnej nie pojawia się w dyskusji o rozwodach w ogóle, a przecież rozwód to poważna destrukcja najważniejszej komórki społecznej, jaką stanowi rodzina.

Chciałbym w tym artykule poświęcić uwagę dzieciom, ale tym, które żyją w krajach rozwijających się, ponieważ ich los musi wołać do sumień ludzkich sytych państw robiących interesy na ich krzywdzie. Przeglądając ostatnie doniesienia z takich krajów jak Indie, Chiny, Wybrzeże Kości Słoniowej, zetknąłem się z szokującymi danymi, którymi chcę się podzielić z Czytelnikami portalu NaszDziennik.pl.

Chiny, Indie, Bangladesz, Wietnam zajmują pierwsze miejsca na czarnej liście eksploatowania niepełnoletnich w handlu i w sektorze produkcji odzieżowej. W sumie 25 krajów nagminnie łamie międzynarodowe normy, standardy i prawo na tym obszarze. Najczęściej nieletni są zatrudniani przy zbiorach bawełny i przy krośnie tkackim. Tak wynika z najnowszego raportu rządowego Amerykańskiego Departamentu Pracy pt. „Findings on the Worst Forms of Child Labor” (zob. TUTAJ).

W Chinach dzieci zatrudniane są głównie przy produkcji obuwia, w Indiach obuwia, ubrań, jedwabiu i produktów skórzanych, w Bangladeszu także obuwia oraz skóry i tekstyliów, w Wietnamie głównie ubrań. Co nie znaczy, że są to jedyne kraje problemu. Oprócz nich raport wymienia Argentynę, Brazylię, Egipt, Turcję, Kazachstan, Tadżykistan, Turkmenistan, Uzbekistan, Benin, Burkina Faso, Mali, Etiopię i Zambię. Widzimy zatem, że kraje, które pretendują do bycia czołowym graczem na rynku, tworząc pozory krajów „cywilizowanych” – mam na myśli Brazylię, Turcję i Argentynę – również są pod stałą obserwacją i budują swoją wiarygodność, potęgę gospodarczą na krzywdzie niewinnych.

Zmieniając perspektywę problemu, dzieci są także wykorzystywane seksualnie. Ministerstwo ds. Solidarności Wybrzeża Kości Słoniowej wydało raport za rok 2014, który donosi, że od stycznia do końca września ok. 30 proc. dzieci w wieku od 10. do 14. roku życia zostało zgwałconych! Najbardziej narażone są dzieci dorastające. Dane są szokujące. Co trzecie dziecko staje się w tym afrykańskim kraju ofiarą gwałtu i ten destrukcyjny proces wymaga pilnej reakcji i stworzenia programu, który ochroni dzieci i ich podstawowe prawa. Dane statystyczne z roku szkolnego 2012/2013 Wybrzeża Kości Słoniowej wykazały, że do szkół zarejestrowało się 5,076 dziewcząt w ciąży.

Kolejnym zagadnieniem jest przemoc w stosunku do dziewczynek. I znowu pojawiają się Indie. Abstrahuję w tym miejscu od prześladowań chrześcijan, co jest stałym i narastającym zjawiskiem w „największej demokracji świata”. Gwałty i przemoc w Indiach są tak nasilone, że swoje głośne „nie” wyrazili przedstawiciele uciskanej mniejszości chrześcijańskiej. Franciszkanie indyjscy działający na rzecz rodzin wydali oświadczenie, w którym stwierdzają: „Nie zgadzamy się na przemoc wobec kobiet. Domagamy się wsparcia kobiet i prawa do ich rozwoju. Potępiamy straszliwe gwałty, których ofiarami są młode kobiety i dziewczynki i jako zakon apelujemy, prosimy, aby zacząć realizować konkretne akcje przeciwdziałające temu procederowi”. Pod apelem podpisał się m.in. prezydent stowarzyszenia franciszkańskiego zajmującego się edukacją P.A.J. Mathew OFMCap.

Przemoc wobec kobiet w Indiach narasta. W apelu franciszkanie akcentują, że nie można tego dłużej tolerować. Jedna piąta dziewcząt z Indii przyznała, że do 15. roku życia doznała przemocy i gwałtu, 4,5 proc. dziewcząt i młodych kobiet w wieku od 15 do 19 lat zostało zmuszonych do współżycia seksualnego, 34 proc. dorastających osób doświadczyło przemocy fizycznej, każdego dnia 92 kobiety w Indiach stają się ofiarami gwałtu, a co jeszcze bardziej szokujące – 91 proc. kobiet z Indii przynajmniej raz w swoim życiu było nagabywanych seksualnie.

Wobec tych faktów franciszkanie żądają ochrony godności dziewcząt i młodych kobiet w rodzinie i społeczeństwie, zagwarantowania analfabetkom edukacji, szczególnie na obszarach wiejskich, w regionach nędzy, a przedstawicielkom ludów plemiennych oraz dalitkom szansy na rozwój i obronę przed złem.

Franciszkanie organizują ponadto liczne warsztaty edukacyjne, seminaria szkoleniowe dla kobiet i dziewcząt, prowadzą kursy uświadamiające wśród dziewcząt i realizują kampanie społeczne przeciwne przemocy wobec kobiet.

Dr Tomasz M. Korczyński