STOP honorowaniu zbrodniarzy
Czwartek, 16 października 2014 (17:43)Wojskowe Powązki nie są odpowiednim miejscem dla komunistycznych generałów – zdecydował Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowej. Mogą tam spocząć jedynie osoby, które istotnie zasłużyły się dla niepodległej Polski.
Minister Siemoniak zmienił wewnętrzne ustalenia Dowództwa Garnizonu Warszawa, które zarządza częścią miejsc na Wojskowych Powązkach w Warszawie. Obecnie pochówek na tej nekropolii będzie przysługiwał generałom tylko mianowanym przez prezydenta Polski.
– Pochówek Wojciecha Jaruzelskiego na Wojskowych Powązkach otworzył bardzo niebezpieczną tendencję chowania byłych dowódców Armii Krajowej czy Narodowych Sił Zbrojnych obok komunistów, którzy ich prześladowali i mordowali. Zbrodniarzy próbowano nawet tłumaczyć trudnymi czasami i dylematami moralnymi. To nie jest jednak żadne usprawiedliwienie i absolutnie nie można dopuszczać do sytuacji, że oprawcy są chowani z wszelkimi honorami obok ich ofiar, które z kolei leżą w bezimiennych grobach – mówi w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl prof. Mieczysław Ryba, wykładowca w WSKSiM w Toruniu oraz na KUL w Lublinie.
Profesor zwraca uwagę na to, że taka decyzja powinna zapaść już dawno, bowiem uchroniłaby nas od takich kuriozalnych sytuacji, jak wywyższanie zbrodniarzy komunistycznych. Mimo wszystko decyzja ministra obrony napawa nadzieją, że w końcu doczekamy się sprawiedliwego traktowania oprawców z czasów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
– W Polsce ewidentnie brakuje ustawy dekomunizacyjnej, która mówiłaby, że osoby związane z systemem komunistycznym nie mogą zajmować ważnych stanowisk państwowych. Brakuje również jednoznacznego zapisu, że każdy, kto pełnił istotne funkcje w czasach PRL, był współuczestnikiem tego zbrodniczego systemu. Niestety nie mamy tej ustawy, zatem musimy się zadowalać jedynie wyrywkowymi decyzjami ministrów – dodaje prof. Ryba.
Jednak nowe regulacje nie uniemożliwiają pogrzebów zbrodniarzy komunistycznych na Wojskowych Powązkach, ponieważ dotyczą jedynie części cmentarza zarządzanej przez wojsko. Nadal wojskowi z czasów PRL będą się mogli starać o miejsce w wojskowych kwaterach na cmentarzu Północnym i Południowym w Warszawie.
Magdalena Pachorek