• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Zbrodnicza ideologia wędruje do Azji Południowo-Wschodniej

Czwartek, 16 października 2014 (16:14)

Ideologia dżihadystów dotarła do Azji. Niedawno pisałem na łamach portalu NaszDziennik.pl o zakusach IS w Pakistanie i Afganistanie (zob. TUTAJ), dzisiaj mowa jest już o Indonezji, Malezji, a nawet o Filipinach.

Państwo Islamskie działa już w Azji Południowo-Wschodniej, wspierając finansowo liczne islamskie inicjatywy i werbując żołnierzy na wojnę religijną przeciwko niewiernym. Dla islamistów pojęcie „niewierny” jest dość szerokie i nieostre. W tym worku bez dna miejsce znajdą chrześcijanie, szyici, bahaici, jazydzi, ateiści, buddyści, hinduiści, jak i muzułmanie (w dyskursie medialnym nazywa się ich „umiarkowanymi”), którzy potępiają terror i mordowanie w imię Allaha. Dlatego ideologia islamistów uderza właściwie w każdego, kto nie jest z nimi.

Wielu islamistów z Malezji oraz Indonezji dołączyło do Państwa Islamskiego i zbierają aktualnie doświadczenia na froncie w Syrii i Iraku. Mają określony cel. Planują ataki w swoich krajach pochodzenia, aby forsować wizję powrotu do kalifatu. Jak podaje serwis informacyjny AsiaNews, antyterrorystyczne agencje w Kuala Lumpur i Dżakarcie ostrzegają przed azjatyckimi naśladowcami IS, którym przeszkadza świeckość państwa indonezyjskiego.

Interesuje ich jedynie import bezkompromisowego prawa szariatu. Zagrożenie w Azji Południowo-Wschodniej jest większe niż się spodziewano. W Malezji służby bezpieczeństwa aresztowały 19 podejrzanych o planowanie zamachów w nocnych klubach, barach, i innych miejscach licznie odwiedzanych przez turystów.

W tym samym czasie władzom udało się zidentyfikować dwudziestu obywateli Malezji, którzy wyruszyli do Syrii na dżihad. Liczba ta jednak może być dużo wyższa. W Indonezji także rozpoczęły się masowe aresztowania.

Po tych krajach Azji, kolejnym, gdzie odnotowano najwyższe zainteresowanie Państwem Islamskim, są Filipiny. Niepokojące informacje przekazał ostatnio opinii publicznej, za pośrednictwem agencji FIDES ks. Sebastiano D’Ambra z Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych PIME, charakteryzując sytuację na wyspie Mindanao, gdzie żyje ok. 6 mln muzułmanów. Szczególnie w regionie Zamboanga nadal są żywe rany po wrześniowych atakach rebeliantów z Islamskiego Frontu Wyzwolenia Moro (MNLF), gdy w 2013 roku wiele rodzin zostało wypędzonych, a międzyreligijne współżycie zostało poważnie osłabione. Między innymi z tego powodu dyskutowany jest aktualnie w parlamencie filipińskim projekt rządowy układu pokojowego.

Oczywiście grupy terrorystyczne sprzeciwiają się wszelkim inicjatywom, które mają przynieść systemowe rozwiązania pokojowe i będą je dyskredytować, podważać i niszczyć. Jedną z takich organizacji są Islamscy Bojownicy o Wolność Bangsamoro, których wspiera finansowo właśnie Państwo Islamskie.

Ten fenomen daje powody do troski, ponieważ islamistyczna ideologia pada na żyzną ziemię ludzi ubogich, wykluczonych, młodych.

Ksiądz Sebastiano D’Ambra jest aktywny w Centrum Muzułmańsko-Chrześcijańskiego Dialogu „Silsilah” i realizuje od kilku dekad programy prowadzące do większego zbliżenia przedstawicieli dwóch największych religii monoteistycznych. Jest to próba Kościoła katolickiego przeciwstawienia się siłom ciemności. Swoją aktywnością i zaangażowaniem, za pośrednictwem programu miłości i dialogu Centrum wychodzi naprzeciw zagubionym młodym ludziom, często oszukanym i zwiedzionym przez islamskich radykałów i pokazuje, że Bóg ich kocha bezwarunkowo.

Dr Tomasz M. Korczyński