• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Szpitalny strach przed prawdą

Czwartek, 16 października 2014 (06:25)

Jacek Kotula i Przemysław Sycz staną dziś przed rzeszowskim sądem za ukazywanie prawdy o aborcji i obronę życia chorych poczętych dzieci. Rusza proces cywilny, jaki wytoczył im szpital Pro-Familia w Rzeszowie.

 

Obrońcy życia ciągani są po sądach za wskazywanie rzeszowskiego szpitala jako miejsca, gdzie zabijane są poczęte dzieci, u których istnieje podejrzenie niepełnosprawności. Pierwsza rozprawa w procesie cywilnym odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie, który mieści się przy placu Śreniawitów 3. Początek o godz. 9.00.

– Szpital zarzuca mi, że publicznie go pomawiałem o czyny, które nie mają w nim miejsca. Chodzi o wypowiedzi dotyczące zabijania chorych poczętych dzieci. Zdaniem szpitala, nie można mówić o zabijaniu, lecz o terminacji ciąży – mówi w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Jacek Kotula, szef rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO – Prawo do Życia.

Szpital Pro-Familia zażądał, aby przez rok Kotula i Sycz nie mogli organizować pikiet pro-life przed placówką. Wniosek ten został jednak odrzucony. Poza procesem cywilnym szpital wytoczył obrońcom życia dwa procesy karne. – Zdaniem szpitala, osiemnaście pikiet, które zorganizowaliśmy pod nim, zepsuły jego wizerunek. Miały też wpływać negatywnie na samopoczucie pacjentek – dodaje Jacek Kotula.

Na dzisiejszej rozprawie obecna będzie Mary Wagner, która za swoją niestrudzoną i gorliwą działalność na rzecz życia została skazana na więzienie. Kanadyjska katoliczka blisko dwa lata spędziła w celi za modlitwę pod klinikami aborcyjnymi i rozdawanie białych róż matkom, które do tych placówek przychodziły. Dla obrońców życia stała się symbolem i wzorem do naśladowania.

Mary Wagner, która do jutra będzie przebywać z wizytą w Polsce, wielokrotnie apelowała o to, aby dzisiaj przyjść pod sąd i wyrazić solidarność z oskarżonymi obrońcami życia.

Do apelu Kanadyjki przyłącza się Kaja Godek z Fundacji PRO – Prawo do Życia. Nasza rozmówczyni zwraca uwagę na dwa aspekty sprawy obrońcy życia z Rzeszowa. – Po pierwsze, Jacek Kotula walczy o życie bezbronnych dzieci. Tych najsłabszych, których należy ratować przed aborcją. Po drugie, sprawa dotyczy ograniczania w Polsce wolności wypowiedzi. Żyjemy w systemie, w którym drobnymi krokami odbiera się wolność słowa. Osoby mówiące prawdę są prześladowane również sądownie. Batalia, która toczy się w Rzeszowie, jest walką o wolność mówienia prawdy – podkreśla Kaja Godek.

Izabela Kozłowska