• Poniedziałek, 26 lipca 2021

    imieniny: Anny, Joachima, Mirosławy

Rosja: USA namawia Gruzję do wojny

Piątek, 8 czerwca 2012 (11:19)

Rosja twierdzi, że polityka Stanów Zjednoczonych może popchnąć Gruzję do nowych konfliktów zbrojnych na Kaukazie. Rzecznik prasowy rosyjskiego MSZ Aleksandr Łukaszewicz zarzucił amerykańskiej sekretarz stanu Hilary Clinton podgrzewanie nastrojów rewanżyzmu wśród gruzińskich polityków.

Sekretarz stanu USA Hillary Clinton odwiedziła Gruzję w ramach swojego tournee po Kaukazie Południowym. W Batumi przeprowadziła rozmowy z prezydentem Micheilem Saakaszwilim, spotkała się z przedstawicielami opozycji, a także wzięła udział w posiedzeniu gruzińsko-amerykańskiej komisji ds. strategicznego partnerstwa.
Podczas wizyty Clinton akcentowała konieczność kontynuowania przez Gruzję reform oraz demokratycznego przekazania władzy w trakcie konkurencyjnych, wolnych i uczciwych wyborów parlamentarnych i prezydenckich. Saakaszwili zapewnił, że jest zdeterminowany zagwarantować wzorcowy przebieg wyborów, z jak największą liczbą obserwatorów. Sekretarz stanu potwierdziła uznanie suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji, potępiła rosyjską okupację i militaryzację Abchazji i Osetii Południowej. Poinformowała, że USA będą honorować tzw. neutralne paszporty wydawane przez Tbilisi mieszkańcom obu separatystycznych regionów. Obiecała Gruzji dalszą pomoc w umacnianiu bezpieczeństwa, w tym w modernizacji sprzętu wojskowego. W trakcie wizyty przekazano gruzińskiej straży przybrzeżnej dwa zmodernizowane w USA kutry patrolowe.
Według rosyjskiego MSZ, Waszyngton zachowuje się nieodpowiedzialnie, wspierając Micheila Saakaszwilego i podtrzymując wersję o okupacji rosyjskiej gruzińskich terytoriów. Rosja i Gruzja nie utrzymują stosunków dyplomatycznych po wojnie z sierpnia 2008 roku. Parlament w Tbilisi uznał obecność żołnierzy rosyjskich na terenach separatystycznych republik - Abchazji i Osetii Południowej - za okupację ziem należących do Gruzji. 

MM